Black Metal • Re: Satanic Witch

brutalland.pl 5 godzin temu
Nie wiem, który z Was gnoje zrobił mnie w chuja i podrzuciwszy jakiś trzeciorzędny black metal ze Szwecji przekonał, iż to Satanic Witch, przez co mimo pochwał, olewałem temat. A dziś okazało się, iż nie dość, iż pomyliłem ten zespół z innym, to w dodatku jest przezajebisty. Takimi płytami, jak 4:44 powinno się wycierać mordy polskim samozwańczym awangardowym sretalowcom, jak szczeniakom pyski ich własnym moczem, kiedy zeszczają się w mieszkaniu. W tej belgijskiej kapeli jest bodaj najmądrzejsze wykorzystanie damskiej wokalizy, na jakie tylko można wpaść. Gdzieś w tle, a jednocześnie na tyle jest on istotny, iż buduje cały klimat pierwszej płyty, na której o palmę pierwszeństwa w kwintesencji tego , jak powinien brzmieć "awangardowy bm" walczą dwa ostatnie utwory. Refren w przedostatnim i recytacja w ostatnim przy akompaniamencie tej bardzo niepokojącej melodyjki - to sprawia, iż określenie "rytualistyczny" , które pojawia się w opisie na BC obok "awangardowy", nie jest tylko pustosłowiem.

A epka ? Tu mi jednak zabrakło tych damulek, ale nie znaczy to absolutnie, iż płyta jest gorsza, choć przez to mniej tu "awangardowego", a więcej "rytualistycznego". Ale i tutaj tremolowanka transowe trasują takson homo sapiens w kierunku Diabła. Patrzcie, tak załapałem fazę, iż aż napisałem to wielką literką ! Brak mi słów, aby wyrazić swój zachwyt tym zespołem. Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, którym dostawali po głowie nielewomyślni obywatele Kambodży za Pol Polra. Albo lubisz black metal i spodoba ci się Satanic Witch, albo nie lubisz black metalu. Proste jak jebanie. I jeszcze ta okładka epki. Aż prosi się na koszulkę.

Statystyki: autor: TITELITURY — 4 min. temu


Idź do oryginalnego materiału