No, Panowie, muszę się nie zgodzić. Posłuchałem sobie ostatnio dwóch wcześniejszych albumów, (których nie słyszałem nigdy wcześniej), czyli
Gnosis Kardias i
Paradeigma i uważam, iż one są właśnie słabsze od najnowszej. jeżeli już używamy Blut Aus Nord jako punktu odniesienia, to właśnie te poprzednie dwie bardziej nawiązują do Francuza. Niestety, tutaj dużo więcej jest nijakości kompozycji i pustych utworów. Powietrza sporo, ale to powietrze wynika z rozmiękczenia i delikatności nieco nudnej całości. No i właśnie tutaj chyba największa różnica między nimi, a nówką, bo kawałki na
The Anthropic Sophism po pierwsze są bardziej wyraziste, po drugie, jak już napisałem wyżej, o wiele bardziej przebojowe (w ramach tej blackowej, okultystycznej, lekkiej awangardy) no i po trzecie, najważniejsze, przy zachowaniu pierwszego i drugiego punktu dużo więcej się w nich dzieje w tle. Ogółem na najnowszej płycie w końcu udało im się w stu procentach osiągnąć efekt, do którego dążyli od kilkunastu lat, po zmianie stylu.
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 20 min. temu