Martyna Wrochna prezentuje kolejną zapowiedź swojej nadchodzącej, debiutanckiej płyty. Francuskie pocałunki kontynuują taneczno-przebojowy kierunek, obrany przez artystkę w poprzednich singlach.
Po ostatniej premierze wakacyjnego singla Kasztanowce Martyna Wrochna wyraźnie zaznaczyła swoją obecność na polskim rynku muzycznym. Jej chwytliwe, niebanalne kompozycje dorównują mainstreamowym przebojom, a subtelna wrażliwość artystki sprawia, iż nie sposób się nie utożsamić z opisywanymi przez nią historiami. Najnowsza premiera Martyny z pewnością nie zawiedzie oczekiwań odbiorców, choć klimat prowincjonalnej sielanki, związanej z poprzednim singlem wokalistki, drastycznie zmienia swoje oblicze.
Akcja Francuskich pocałunków rozgrywa się w samym środku miasta — podczas głośnej imprezy, wśród świateł, muzyki i anonimowego tłumu. Bohaterka utworu od dawna lubi miejskie życie, choć jednocześnie nie potrafi przestać myśleć o powrocie do drewnianego domku z dzieciństwa. Wspomnienia wakacji spędzanych blisko natury i rodziny coraz częściej wygrywają z miejskim pędem…
Punktem wyjścia do napisania tego tekstu stała się gra słów pomiędzy „francuskimi pocałunkami” a „angielskim wyjściem”. Zamiast kolejnej próby ratowania relacji bohaterka wybiera ciche opuszczenie imprezy. To symboliczne „angielskie wyjście” bardzo gwałtownie przestaje dotyczyć jedynie tego wieczoru. Staje się pierwszym krokiem do porzucenia dotychczasowego życia i decyzji o wyjeździe z miasta.
To właśnie w tym momencie główna postać Francuskich pocałunków po raz pierwszy wybiera siebie. Rezygnuje z relacji, która od dawna nie pozwala jej ruszyć dalej, i przestaje odkładać marzenie o życiu bliżej natury. Wers: Od dawna przeczuwałam, iż to nie to. Nigdy nie zawodzi głos, staje się osią całego utworu i symbolem zaufania własnej intuicji.
Choć Francuskie pocałunki mają taneczny i energetyczny charakter, nie są piosenką o imprezie. To historia o momencie, w którym człowiek przestaje żyć zgodnie z oczekiwaniami innych i decyduje się zawalczyć o własny spokój. Taneczna produkcja kontrastuje z emocjonalnym tekstem, dzięki czemu utwór opowiada o czymś znacznie głębszym niż zakończenie relacji — o odwadze, by w końcu odejść, kiedy serce od dawna podpowiada, iż nadszedł czas na zmianę.
BIO:
Martyna Wrochna — 26-letnia wokalistka i autorka tekstów z Warszawy, która swoją muzykę buduje na emocjach, wspomnieniach i obrazach natury. W jej utworach popowa lekkość miesza się z nostalgią, a miejskie historie przeplatają się z tęsknotą za spokojem, lasem i życiem bliżej natury. Autorską muzyką zadebiutowała w 2023 roku, wydając debiutancki singiel Lampion Szczęścia. Aktualnie na swoim koncie ma kilka kolejnych singli: Graffiti na Sercu, O nas, Beze mnie oraz Kasztanowce.
Podczas pisania tekstów artystka inspiruje się przeważnie tym, co widzi. W ciągu dnia, w trakcie podróży, czy podczas wieczornego oglądania filmów bardzo uważnie przygląda się i obserwuje relacje innych ludzi. Chce, aby z jej tekstami mogło utożsamić się jak najwięcej osób, dlatego czasami stara się wcielić w jakąś postać, którą widzi. Oprócz tego pisze oczywiście także o swoich relacjach. Martyna Wrochna tworzy z potrzeby zatrzymywania emocji i momentów, które łatwo mogłyby gdzieś przepaść. Jak sama mówi — chce śpiewać wszystkie swoje „myśli pisane”, dopóki nie zapisze wszystkiego, co ma do powiedzenia.
Jakiś czas temu Martyna zasiliła szeregi wytwórni Sixty Seven Records, z którą rozpoczęła współpracę i drogę do powstania debiutanckiej płyty. Jej dotychczasowe single trafiły na liczne playlisty Spotify, takie jak: New Music Friday Polska, Polskie Hity czy Polska EQUAL. Utwory artystki gościły również na antenach radiowych, m.in. w Radiu Eska czy RMF
MAXX.
Jesienią 2026 ukaże się debiutancki album Martyny — Myśli pisane. Wydawnictwo opowiada o powrocie do wspomnień z dzieciństwa i marzeniu o ucieczce od miejskiego pędu. To historia o tęsknocie za spokojem, prostotą i miejscem, w którym można poczuć się bezpiecznie.













