Asthâghul chyba trochę zwolnił tempo wydawania pod szyldem Esoctrilihum. Mamy już październik i
„Annochiül Xar Sorthïlazur” jest dopiero pierwszym pełniakiem w 2026. Nowa płyta wyszła 9 października nakładem
I, Voidhanger Records i jak zwykle skromnie nie jest — dziewięć numerów i ponad 70 minut muzyki. Tym razem
Asthâghul jeszcze mocniej poszedł w symfoniczne rejony. Black/deathowy chaos przez cały czas jest podstawą, ale dużo miejsca zajmują syntezatory, organy, orkiestracje i spokojniejsze, ambientowe fragmenty. Do tego sporo falsetów i momentami wręcz operowych wokali. Cały czas jest to ten sam dziwny świat Esoctrilihum, tylko jeszcze bardziej rozbuchany i teatralny. Ponad godzina takiego grania to już konkretna wycieczka.
iframe
Statystyki: autor: Szajtan — 31 min. temu