Beast In Black wracają z nową muzyką. 10 września zespół opublikował „Fear The Beast” – nowy singiel, któremu towarzyszy efektowny teledysk. Utwór jest jednocześnie tytułową kompozycją z nadchodzącego, czwartego albumu zespołu.
Nowy numer przynosi wszystko to, z czym Beast In Black zdążyli się już mocno kojarzyć – heavy metal połączony z tanecznym pulsem, dużymi melodiami, chwytliwym refrenem i gitarowymi solówkami. Nuclear Blast opisuje „Fear The Beast” jako charakterystyczną dla grupy mieszankę ciężkiego grania z beatami rodem z muzyki dance.
Tym razem równie interesująca jak sama muzyka jest historia stojąca za utworem. Anton Kabanen zdradził, iż „Fear The Beast” zostało zainspirowane filmem „Obcy” Ridleya Scotta z 1979 roku, a przede wszystkim charakterystyczną, biomechaniczną twórczością H.R. Gigera.
Kabanen wspomina również o powracających od czasów nastoletnich koszmarach, w których ścigał go ksenomorf. Te doświadczenia znalazły swoje odbicie w nowym utworze oraz jego oprawie wizualnej.
W teledysku inspiracje idą jeszcze krok dalej. Zespół sięgnął nie tylko po atmosferę pierwszego „Obcego”, ale również po bardziej industrialny klimat „Aliens” Jamesa Camerona. W klipie zadebiutował także Xenobeast – nowa kreatura zaprojektowana przez Romana Ismailova, która pojawia się również w oprawie graficznej nadchodzącego albumu. Za reżyserię teledysku odpowiada Katri Ilona Koppanen.
„Fear The Beast” jest pierwszą premierą Beast In Black po tegorocznej zmianie w składzie. W czerwcu zespół oficjalnie powitał nowego gitarzystę Markusa Venehsalo, który dołączył do Antona Kabanena, Yannisa Papadopoulosa, Máté Molnára i Atte Palokangasa. Venehsalo został wcześniej zaangażowany do nagrania gitarowych solówek na przygotowywany czwarty album.
Jesienią Beast In Black wyruszą natomiast w europejską trasę, podczas której zaprezentują materiał z nadchodzącej płyty.
Beast In Black wystąpią 3 listopada 2026 roku w Małej Arenie PreZero Arena Gliwice. Będzie to jedyny polski koncert zespołu na tej trasie. Razem z nimi wystąpią Sonata Arctica oraz Frozen Crown.

















