Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5 – recenzja komiksu

moviesroom.pl 7 godzin temu

Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5 to już ostatnie spotkanie z batrodziną w zupełnie innym, lżejszym wydaniu, z którym rzadko mamy do czynienia w regularnych kanonicznych komiksach. Od początku seria okazała się zaskoczeniem, nie ze względu na jej przełomowość czy bardzo wysoką jakość, ale właśnie odskocznię, jaką fundowała czytelnikom. I owszem, można się spierać, czy to tytuł kierowany wyłącznie do dzieci i młodzieży czy również do starszych odbiorców. Ale w sumie czemu nie czerpać przyjemności z tego typu lektury niezależnie od długości stażu w „batmanowym” komiksowie?

Strona komiksu Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5

Przygody rodziny Wayne’ów stawiają na krótkie, pełne humoru opowiastki, publikowane na internetowej platformie Webtoon. Wiąże się z tym kilka rzeczy. Po pierwsze, warstwa graficzna jest dostosowana do ekranów mobilnych – częściej mamy tu więc podłużne pionowe panele, a nie uświadczymy na przykład poziomych splash page’y. Specyfika trybu wydawniczego odbija się także na szczegółowości prac – uproszczonych i mniej bogatych w detale. Ale w sumie nie o to w tym wszystkim przecież chodzi.

Główną cechą tej serii jest pokazanie, jak batrodzina spędza ze sobą czas, nie tylko podczas dyżurów walki ze zbrodnią, ale na co dzień, podczas zwykłych rutynowych czynności. Twórcy serii, CRC Payne i Starbite, pokazują batrodzinę w kameralnym ujęciu. Co by się stało, gdyby Alfred się przeziębił i trzeba byłoby na moment zająć się domem i gotowaniem? Czy można tak się pomylić, by zepsuć Bruce’owi randkę, biorąc jego niespodziankę za śmiertelną pułapkę? Jak bardzo Wonder Woman lubi zwierzęta? Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziecie w Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5.

Strona komiksu Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5

Z jednej strony mam wrażenie, iż nie ma tu jakiejś wyraźnej zaplanowanej konkluzji, a epizodyczny, sitcomowy charakter serii sprawia, iż równie dobrze mogłaby ona ciągnąć się jeszcze przez drugie tyle odcinków. Z drugiej tym razem miałem takie przemyślenie, iż bohaterowie jakby nieco podrośli, bo w piątym tomie nieco więcej jest ich superbohaterskiej strony. Drobne akcje, jak ratowanie cywili i tłuczenie podrzędnych złoli po gębach, są tu na porządku dziennym i jest tego więcej niż luzackich zabaw znanych z poprzednich albumów. Ale mamy tu też kilka głębszych, szczerych rozmów oraz parę cennych nauk o przyjaźni, odpowiedzialności oraz dziedziczeniu traum.

Aż chciałoby się jeszcze paru dodatkowych opowiastek, chociaż zdaję sobie sprawę, iż ten koncept zużywa się znacznie szybciej, niż mogłoby się na początku wydawać. Gagi zaczynają być powtarzalne, a relacji między bohaterami nie da się zbudować na kilku wyrwanych z kontekstu stronach składających się na poszczególne epizody. Oczywiście czytelnikom doskonale znających uniwersum DC będzie po prostu łatwiej się tu odnaleźć i zrozumieć wszystkie zależności, ale seria jest przecież kierowana także do tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę ze światem Batmana. Pytaniem retorycznym jest więc, czy oni aby nie poczują, iż czegoś tu po prostu zabrakło.

Strona komiksu Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5

Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5 trzyma generalnie poziom poprzednich odsłon. Może i więcej tu lekkostrawnej akcji a mniej momentów wzruszeń, ale można się i pośmiać i zreflektować. Polecam jednak przyswajać całość w małych dawkach, bo o rutynę i znużenie jest tu łatwo. To pozycja, która stanowi alternatywę od typowej superbohaterszczyzny. Powtórzę się też, iż komiks ten może stanowić narzędzie do wciągnięcia dzieci w komiksowe hobby. jeżeli lubicie lekkie, ciepłe, rodzinne opowieści tworzone z szacunkiem do oryginałów, napisane z miłością do całego uniwersum DC i zamieszkujących je postaci, to możecie dać tej serii szansę.


Okładka komiksu Batman – Przygody rodziny Wayne’ów tom 5

Tytuł oryginalny: Batman: Wayne Family Adventures vol. 5
Scenariusz: CRC Payne
Rysunki: Starbite
Tłumaczenie: Paulina Walenia
Wydawca: Egmont 2026
Liczba stron: 184
Ocena: 70/100

Idź do oryginalnego materiału