W 3324. odcinku serialu "Barwy szczęścia" Hubert do reszty straci humor - po kolejnej rozmowie z Iwoną na temat pieniędzy.
"- Nic do niej nie dociera! Po prostu uparła się na te 700 tysięcy! Bo ona musi, bo prawnik, bo ona, ona, ona...
- A tłumaczyłeś jej, iż nie dostaniemy takiego kredytu?
- Oczywiście! Ale ona swoje! Jak zdarta płyta! Zresztą, ja już wcześniej ją prosiłem, żeby trochę zeszła z oczekiwań...
- Naciska, bo ma nóż na gardle...
- Postawiła nas w sytuacji bez wyjścia! Jakby nie zdawała sobie sprawy, iż mamy na utrzymaniu Emila, a na Marysię płacę alimenty! Agata i Ignacy też chcą się wyprowadzić, więc koszty domu w całości spadną na nas... To jest szaleństwo!"Reklama
"Barwy szczęścia": w końcu wyzna prawdę?
Prawdziwy szok czeka jednak w środę Dorotę - gdy Radomir zdobędzie się w końcu na odwagę i wspomni o swojej rodzinie.
"- Ja... muszę ci coś powiedzieć. Przepraszam, iż dopiero teraz, powinienem był od razu... Ja mam żonę... Rok temu moje małżeństwo przeszło poważny kryzys...
- Ale się nie rozstaliście?
- Nie... Dla dobra dziecka. Nie chcieliśmy, żeby żyło w rozbitej rodzinie.
- Świetnie, lepiej w zakłamanej!
- To nie tak... Przez lata oddalaliśmy się od siebie i choćby tego nie zauważyliśmy. Praca, dziecko... Każde z nas zaczęło żyć własnym życiem. (...) Poznałem cię i... dałem się ponieść emocjom.
- Tak się dałeś ponieść, iż zapomniałeś wspomnieć o tym drobnym szczególe, jakim jest twoje małżeństwo?!"
"Barwy szczęścia": kiedy oglądać?
Premierowe odcinki "Barw szczęścia" można zobaczyć na antenie TVP2 o godzinie 20:05.

















