Skolim w najnowszym przeboju wyraźnie pokazuje, iż jest głównie cynicznym biznesmenem, którego twórczość w żaden sposób nie wzbogaca naszej kultury. Podczepiając się pod "ludowość" i "słowiańskość", traktuje polską tradycję czysto instrumentalnie - jako kolejną maszynkę do robienia pieniędzy.