Już w najbliższy piątek 19 czerwca (czyli jutro!) w kinach w całej Polsce będzie można oglądać wyczekiwany horror Kane'a Parsonsa – film, który wyrósł z zaledwie jednego niepokojącego zdjęcia opublikowanego w internecie. Puste pomieszczenie z żółtą tapetą stało się na tyle pojemnym obrazkiem, iż społeczność internetowa gwałtownie zamieniła je w niekończące się opowieści rozbudowujące mitologię "The Backrooms". Youtubowy filmy Parsonsa stały się więc fenomenem.
„Zaplecza” są przecież tak dziwnie znajome dlatego, iż poniekąd wszyscy w nich żyjemy. To nie przypadek, iż po wyjściu z kina nagle zaczynasz dostrzegać „Backrooms” wszędzie wokół (...). Możesz wyjść z „Backrooms”, ale „Backrooms” nie wyjdzie z ciebie – pisze w swojej recenzji "Backrooms" Kuba Popielecki.
W kinowym "Backrooms. Bez wyjścia" oglądamy już światowe sławy. Na ekranie m.in.: Chiwetel Ejiofor i Renate Reinsve.
Wrażenia Kuby Popieleckiego po seansie "Backrooms. Bez wyjścia" znajdziecie na karcie filmu POD LINKIEM TUTAJ, a fragmenty jego recenzji można przeczytać poniżej.
Zaplecze jest wszędzie
Autor: Jakub Popielecki
W recenzji przeczytacie:
Punktem wyjścia dla fabuły jest bowiem sesja terapeutyczna: sfrustrowany właściciel podupadającego sklepu meblowego Clark (Chiwetel Ejiofor) odwiedza gabinet doktor Mary Kline (Renate Reinsve). Skłonny do napadów gniewu, porzucony przez żonę, mający żal do całego świata mężczyzna szuka pomocy u psycholożki, która sama dźwiga ciężar nieprzepracowanej traumy z dzieciństwa: agorafobicznego, paranoidalnego epizodu jej matki. Kiedy w sklepie Clarka objawia się portal do ciągnącego się w nieskończoność tajemniczego labiryntu, dla obojga będzie to miejsce konfrontacji z tym, co wyparte.
Przekaz jest prosty: tytułowe „Backrooms” to nie miejsce, tylko stan umysłu i każdy skrywa w swojej głowie jakieś mroczne „zaplecze”. Parsons wykorzystuje terapeutyczny żargon do nakreślenia naczelnej metafory filmu: wszyscy mamy tendencję do zapętlania się w niezdrowych schematach, unikania zmiany, uciekania w labirynt wymówek. „Zaplecza” stanowią coś na kształt ciemnej piwnicy umysłu, gdzie upychamy to, co wypieramy. Narzędzia psychologii służą właśnie do przełamywania takich autodestrukcyjnych mechanizmów obronnych. A przy okazji sprawdzają się też jako szkielet fabuły – bo definiują konflikt, wyznaczają cel i przeszkody, opisują przemianę bohatera. Klasyczny hollywoodzki scenariusz ma przecież trzyaktowy kształt terapii: postać napotyka problem, postać konfrontuje się z problemem, postać przepracowuje problem – koniec.
I dalej:
Pomyślcie, ile czasu spędzamy sami w tak zwanych niemiejscach: biurach, lotniskach, poczekalniach, stacjach wszelkiego sortu. Tego typu pust(aw)e pomieszczenia wydają się niepozorne, ale to niepozorność z naddatkiem. Niepozorna tak bardzo, iż powoli staje się upiorna. Pokój, w którym nigdy się nie było, a jednak znajomy. Pokój pełen niczego, w którym to nic jest właśnie straszne. Kiedy Mark Fisher zdefiniował słowo „eerie” jako wrażenie, iż „nie ma nic tam, gdzie powinno być coś” albo iż „coś jest tam, gdzie nie powinno być niczego", to jakby zdefiniował ideę „Backrooms”.
Całą recenzję filmu "Backrooms" można przeczytać TUTAJ.
„Zaplecza” są przecież tak dziwnie znajome dlatego, iż poniekąd wszyscy w nich żyjemy. To nie przypadek, iż po wyjściu z kina nagle zaczynasz dostrzegać „Backrooms” wszędzie wokół (...). Możesz wyjść z „Backrooms”, ale „Backrooms” nie wyjdzie z ciebie – pisze w swojej recenzji "Backrooms" Kuba Popielecki.
W kinowym "Backrooms. Bez wyjścia" oglądamy już światowe sławy. Na ekranie m.in.: Chiwetel Ejiofor i Renate Reinsve.
Wrażenia Kuby Popieleckiego po seansie "Backrooms. Bez wyjścia" znajdziecie na karcie filmu POD LINKIEM TUTAJ, a fragmenty jego recenzji można przeczytać poniżej.
Recenzja "Backrooms. Bez wyjścia", reż. Kane Parsons
Zaplecze jest wszędzie
Autor: Jakub Popielecki
W recenzji przeczytacie:
Punktem wyjścia dla fabuły jest bowiem sesja terapeutyczna: sfrustrowany właściciel podupadającego sklepu meblowego Clark (Chiwetel Ejiofor) odwiedza gabinet doktor Mary Kline (Renate Reinsve). Skłonny do napadów gniewu, porzucony przez żonę, mający żal do całego świata mężczyzna szuka pomocy u psycholożki, która sama dźwiga ciężar nieprzepracowanej traumy z dzieciństwa: agorafobicznego, paranoidalnego epizodu jej matki. Kiedy w sklepie Clarka objawia się portal do ciągnącego się w nieskończoność tajemniczego labiryntu, dla obojga będzie to miejsce konfrontacji z tym, co wyparte.
Przekaz jest prosty: tytułowe „Backrooms” to nie miejsce, tylko stan umysłu i każdy skrywa w swojej głowie jakieś mroczne „zaplecze”. Parsons wykorzystuje terapeutyczny żargon do nakreślenia naczelnej metafory filmu: wszyscy mamy tendencję do zapętlania się w niezdrowych schematach, unikania zmiany, uciekania w labirynt wymówek. „Zaplecza” stanowią coś na kształt ciemnej piwnicy umysłu, gdzie upychamy to, co wypieramy. Narzędzia psychologii służą właśnie do przełamywania takich autodestrukcyjnych mechanizmów obronnych. A przy okazji sprawdzają się też jako szkielet fabuły – bo definiują konflikt, wyznaczają cel i przeszkody, opisują przemianę bohatera. Klasyczny hollywoodzki scenariusz ma przecież trzyaktowy kształt terapii: postać napotyka problem, postać konfrontuje się z problemem, postać przepracowuje problem – koniec.
I dalej:
Pomyślcie, ile czasu spędzamy sami w tak zwanych niemiejscach: biurach, lotniskach, poczekalniach, stacjach wszelkiego sortu. Tego typu pust(aw)e pomieszczenia wydają się niepozorne, ale to niepozorność z naddatkiem. Niepozorna tak bardzo, iż powoli staje się upiorna. Pokój, w którym nigdy się nie było, a jednak znajomy. Pokój pełen niczego, w którym to nic jest właśnie straszne. Kiedy Mark Fisher zdefiniował słowo „eerie” jako wrażenie, iż „nie ma nic tam, gdzie powinno być coś” albo iż „coś jest tam, gdzie nie powinno być niczego", to jakby zdefiniował ideę „Backrooms”.
Całą recenzję filmu "Backrooms" można przeczytać TUTAJ.
Zobacz zwiastun "Backrooms. Bez wyjścia"







![[WIDEO] Ile może kosztować 5 sekund? To może być bardzo droga "impreza"](https://img.bielskiedrogi.pl/2026/06/2026_06_17_22_28_40_davinci_resolve_2026_06_17_film_bd4_f0b7.png)







