W tym roku obejrzymy kolejne wielkie widowisko MCU - "Avengers: Doomsday". Podczas festiwalu SXSW w Londynie na temat filmu wypowiedzieli się jego reżyserzy: Anthony Russo i Joe Russo. Twórcy dali do zrozumienia, iż nadchodząca produkcja ma otworzyć nowy rozdział w historii uniwersum Marvela.
Bracia przyznali, iż po zakończeniu prac nad "Avengers: Końcem gry" czuli, iż ich przygoda z MCU dobiegła końca. Powrót do franczyzy umożliwił jednak pomysł scenarzysty Stephena McFeely'ego: Wpadł na kreatywną koncepcję, która ponownie rozpaliła nasze zainteresowanie. Nie mogę zdradzić, o co dokładnie chodzi, ponieważ to fundament "Doomsday", ale nagle zobaczyliśmy zupełnie nowe możliwości.
Joe Russo stwierdził, iż nowy film ma być początkiem czegoś zupełnie świeżego: Wraz z "Doomsday" wracamy do fazy zero. Zaczynamy od nowa. Chcemy, żeby widzowie mieli poczucie, iż nie opieramy się wyłącznie na tym, co wydarzyło się wcześniej.
Twórca dodał, iż podobne podejście podziela również Robert Downey Jr., który w nadchodzącym widowisku wcieli się w głównego antagonistę, Doktora Dooma. Według Russo nadchodzący film ma zaskakiwać widzów i ponownie redefiniować kierunek całego uniwersum.
Podczas spotkania nie zabrakło również refleksji na temat współczesnej branży filmowej. Anthony Russo zwrócił uwagę na sukces młodych twórców internetowych, takich jak Kane Parsons i Curry Barker (autorzy "Backrooms" oraz "Obsesji"). Zdaniem reżysera filmowy biznes znajduje się w tej chwili w trudnym, ale ekscytującym momencie transformacji, a przedstawiciele pokolenia Z stają się nie tylko najważniejszą grupą odbiorców, ale również autorami nowych historii.
Joe Russo odniósł się z kolei do trwającej od lat debaty dotyczącej streamingu i kin. Jego zdaniem widzowie powinni mieć pełną swobodę w wyborze sposobu oglądania filmów: Obejrzyj historię tam, gdzie chcesz ją obejrzeć. W domu, w kinie, na komputerze czy telefonie. Ważna jest sama opowieść.
"Avengers: Doomsday" zadebiutuje 18 grudnia. Zobaczcie jeden z opublikowanych teaserów:
Twórcy "Avengers: Doomsday" o nadchodzącym widowisku
Bracia przyznali, iż po zakończeniu prac nad "Avengers: Końcem gry" czuli, iż ich przygoda z MCU dobiegła końca. Powrót do franczyzy umożliwił jednak pomysł scenarzysty Stephena McFeely'ego: Wpadł na kreatywną koncepcję, która ponownie rozpaliła nasze zainteresowanie. Nie mogę zdradzić, o co dokładnie chodzi, ponieważ to fundament "Doomsday", ale nagle zobaczyliśmy zupełnie nowe możliwości.
Joe Russo stwierdził, iż nowy film ma być początkiem czegoś zupełnie świeżego: Wraz z "Doomsday" wracamy do fazy zero. Zaczynamy od nowa. Chcemy, żeby widzowie mieli poczucie, iż nie opieramy się wyłącznie na tym, co wydarzyło się wcześniej.
Twórca dodał, iż podobne podejście podziela również Robert Downey Jr., który w nadchodzącym widowisku wcieli się w głównego antagonistę, Doktora Dooma. Według Russo nadchodzący film ma zaskakiwać widzów i ponownie redefiniować kierunek całego uniwersum.
Podczas spotkania nie zabrakło również refleksji na temat współczesnej branży filmowej. Anthony Russo zwrócił uwagę na sukces młodych twórców internetowych, takich jak Kane Parsons i Curry Barker (autorzy "Backrooms" oraz "Obsesji"). Zdaniem reżysera filmowy biznes znajduje się w tej chwili w trudnym, ale ekscytującym momencie transformacji, a przedstawiciele pokolenia Z stają się nie tylko najważniejszą grupą odbiorców, ale również autorami nowych historii.
Joe Russo odniósł się z kolei do trwającej od lat debaty dotyczącej streamingu i kin. Jego zdaniem widzowie powinni mieć pełną swobodę w wyborze sposobu oglądania filmów: Obejrzyj historię tam, gdzie chcesz ją obejrzeć. W domu, w kinie, na komputerze czy telefonie. Ważna jest sama opowieść.
"Avengers: Doomsday" zadebiutuje 18 grudnia. Zobaczcie jeden z opublikowanych teaserów:















