Autoterapia jako pierwszy krok do zmiany!

ohme.pl 1 dzień temu

Wiele osób zgłasza się po pomoc psychologiczną dopiero wtedy, gdy napięcie zaczyna przekraczać granice codziennego funkcjonowania. Zanim jednak trafią do gabinetu – lub równolegle do terapii – próbują zrozumieć, co adekwatnie się z nimi dzieje. Szukają języka, który pozwoli nazwać emocje, mechanizmy i reakcje. Książka Patrycji Bujarskiej „24 dni autoterapii. Co zrobić, by odzyskać równowagę” nie obiecuje szybkich rozwiązań, ale proponuje uporządkowaną, psychologicznie spójną pracę nad sobą.

Samoopieka, która nie sprowadza się do odpoczynku

W ostatnich latach pojęcie samoopieki bywa redukowane do odpoczynku, relaksu lub chwilowego „resetu”. Tymczasem w ujęciu psychologicznym samoopieka oznacza coś znacznie bardziej złożonego: zdolność rozpoznawania własnych stanów emocjonalnych, regulowania napięcia oraz reagowania na sygnały przeciążenia, zanim przerodzą się one w kryzys. Książka wpisuje się w to rozumienie samoopieki, proponując czytelnikowi ustrukturyzowaną, refleksyjną pracę nad własnym funkcjonowaniem psychicznym. Opiera się na podziale na 24 dni, z których każdy poświęcony jest innemu obszarowi funkcjonowania psychicznego. Taka konstrukcja nie pełni funkcji motywacyjnego „wyzwania”, ale porządkuje proces pracy nad sobą, nadając mu przewidywalne i bezpieczne ramy. Czytelnik nie jest zachęcany do realizowania zadań w określonym tempie ani do osiągania konkretnych rezultatów. Istotniejszy od regularności jest sam akt zatrzymania się i skierowania uwagi na własne doświadczenie.

Poruszane tematy obejmują m.in. perfekcjonizm, przebodźcowanie, lęk społeczny, trudności w relacjach, regulację emocji, sen, samoocenę, unikanie czy nadmierne analizowanie myśli. Są to obszary, które w praktyce klinicznej często pojawiają się jako objawy głębszych schematów poznawczych i emocjonalnych, a nie jako problemy izolowane.

Perfekcjonizm, przebodźcowanie i relacje – praca na mechanizmach, nie etykietach

Jedną z mocniejszych stron książki jest sposób, w jaki opisuje trudności psychiczne bez ich patologizowania. Perfekcjonizm nie jest przedstawiany jako „cecha charakteru”, ale jako mechanizm regulowania poczucia własnej wartości i lęku przed porażką. Przebodźcowanie zostaje pokazane nie tylko jako efekt nadmiaru bodźców, ale jako czynnik wpływający na relacje społeczne, zdolność do koncentracji oraz kontakt z własnymi emocjami.

Podobnie lęk społeczny analizowany jest przez pryzmat relacji między postrzeganym zagrożeniem a subiektywną oceną własnych zasobów. Taki sposób myślenia przesuwa uwagę z pytania „co jest ze mną nie tak?” na „jakie przekonania i strategie podtrzymują moje trudności?”. Dzięki temu czytelnik otrzymuje język pozwalający opisać swoje doświadczenie bez poczucia winy czy wstydu.

Autoterapia jako proces poznawczy i emocjonalny

„24 dni autoterapii” wyraźnie czerpie z podejścia poznawczo-behawioralnego, choć nie operuje terminologią kliniczną w sposób hermetyczny. Praca z myślami automatycznymi, zniekształceniami poznawczymi czy zachowaniami zabezpieczającymi jest prowadzona w sposób, który umożliwia samodzielną refleksję bez upraszczania złożoności procesów psychicznych. Istotnym elementem książki jest podkreślanie różnicy między myślami a faktami. Ten wątek powraca wielokrotnie jako fundament pracy nad regulacją emocji:

„Myśli, które pojawiają się w naszej głowie, nie są faktami. I bardzo często nie niosą prawdziwej informacji”

Tego rodzaju stwierdzenia nie pełnią funkcji motywacyjnych haseł, ale stanowią punkt wyjścia do realnej pracy nad sposobem interpretowania doświadczeń.

Samoopieka bez presji samodoskonalenia

Na tle wielu współczesnych publikacji książka wyróżnia się rezygnacją z narracji nieustannego rozwoju i poprawiania siebie. Zamiast zachęcać do zwiększania efektywności, wielokrotnie zwraca uwagę na koszt psychiczny nadmiernych wymagań, sztywnych standardów i chronicznego napięcia. Autoterapia zostaje tu ujęta jako proces redukowania presji, odzyskiwania kontaktu z własnymi potrzebami i uczenia się odpoczynku bez poczucia winy.

To podejście szczególnie dobrze odpowiada osobom, które doświadczają wypalenia, chronicznego stresu lub poczucia, iż „ciągle powinny więcej”, choćby w obszarze dbania o siebie.

Dla kogo jest ta książka i jaką pełni funkcję psychologiczną

Z perspektywy psychologicznej „24 dni autoterapii” może pełnić funkcję pomostową między codziennym doświadczeniem a profesjonalną pomocą. Dla części czytelników stanie się pierwszym krokiem do terapii, pozwalającym nazwać trudności i uporządkować obszary wymagające wsparcia. Dla innych będzie uzupełnieniem trwającego procesu terapeutycznego, pomagającym utrwalać refleksję i samoobserwację pomiędzy sesjami. To publikacja, która nie obiecuje szybkiej zmiany, ale oferuje coś znacznie bardziej wartościowego: uporządkowaną przestrzeń do myślenia o sobie w sposób spokojny, nieoceniający i psychologicznie odpowiedzialny.

„Zwykle tak często skupiamy się na innych: co czują, czego potrzebują, jak nas postrzegają. A jak często zatrzymujemy się przy sobie? Jak często zadajesz sobie pytania: Jak ja się z tym naprawdę czuję? Czego teraz potrzebuję? Czy naprawdę znam siebie? Czy potrafię siebie słuchać? Ta książka jest po to, byś w ciągu 24 dni stworzyła/stworzył przestrzeń do stawiania siebie w centrum uwagi. A wiem, jak bardzo jest to w tej chwili trudne.” – pisze Patrycja Bujarska, autorka książki.

„24 dni autoterapii. Co zrobić, by odzyskać równowagę” można znaleźć w sprzedaży internetowej oraz stacjonarnej Wydawnictwa Panda.

Idź do oryginalnego materiału