Wielokrotnie już wspominałam, iż podoba mi się trend na przedstawianie klasyków literatury czy też opowiadania historii poprzez komiksy. Nic więc dziwnego, iż sięgnęłam po najnowsze wydanie Egmontu – Atena.
Kolejny album ukazujący grecką mitologię w wersji komiksowej. W tym tomie poznajemy historię narodzin i dokonań ukochanej córki Zeusa Ateny – bogini wojny i mądrości, opiekunki sztuk i techniki, jednej z najpotężniejszych bogiń Olimpu. Jej atrybutami są włócznia, hełm, tarcza oraz sowa – ptak będący symbolem niezrównanej mądrości. Według mitologii Atena wyskoczyła z głowy Zeusa po tym, jak bóg bogów połknął jej ciężarną matkę, Metydę. O tego czasu u boku ojca niestrudzenie walczy z odradzającymi się niszczycielskimi siłami pierwotnego chaosu.
W serii Świat Mitów prezentujemy komiksy, w których zawarto najważniejsze starożytne opowieści oparte na oryginalnych tekstach. Każdy tom wzbogacono o opracowanie naukowe, w którym poddano szczegółowej analizie aspekt filozoficzny prezentowanego mitu oraz jego znaczenie dla dziedzictwa kulturowego. Pomysłodawcą i opiekunem naukowym serii jest francuski filozof i publicysta Luc Ferry.
Autorką scenariusza jest znana już z wcześniejszych komiksów tej serii artystka i scenarzystka Clotilde Bruneau, zaś rysunki wykonał brazylijski artysta Carlos Rafael Duarte (Lazarus: Immortal Coils, Tantal i inne mity o pysze, Herakles).
– opis wydawcy.

Jestem naprawdę wielką fanką Grecji i mitologii greckiej. Był choćby w moim życiu epizod, kiedy to mieszkałam w Atenach, dlatego czuję się szczególnie związana z mitami o bogini mądrości. Liczyłam, iż komiks z serii Świat mitów. Atena będzie dla mnie prawdziwą ucztą. Niestety tak nie było. Cała akcja była poszarpana. Bez ładu i składu przechodzi z jednego mitu do kolejnego, wraca do wcześniejszych wydarzeń – i tak ciągle. Sama Atena została przedstawiona bardzo pobieżnie i w sposób niebudzący sympatii. Oczywiście – nie oczekiwałam cudów. Zdaję sobię sprawę, iż jeżeli komiks ma niecałe 50 stron, to raczej nie jest zrobiony nadzwyczaj dokładnie. Nie sądziłam jednak, iż aż tak.
Kreska jest poprawna. Nie budzi podziwu, ale nie jest też słaba. Ot, po prostu zwykła kreska.
Największą zaletą tego komiksu jest sam koniec. Jest tam opisana historia Ateny i cała jej postać. Dzięki temu nie uważam, żeby czas poświęcony temu komiksowi, był czasem straconym. Ale jeżeli komuś zależy na tym, żeby rzeczywiście poznać mitologię, to polecam raczej pójść do biblioteki i tam wypożyczyć coś rzeczywiście porządnego.

Trzymając w rękach Atenę, zaczęłam zastanawiać się nad sensem komiksu. Z jednej strony jak najbardziej uważam, iż atrakcyjna forma, która zachęci młodszych czytelników, jest potrzebna. Z drugiej – warto zrobić ją starannie. Włożyć w nią trochę więcej zaangażowania, przemyśleć. Bo w ten sposób nikogo się nie zachęci do poznawania lektur czy historii. Wiadomo – komiks podręcznika nie zastąpi. Ale może rozbudzić ciekawość i zainteresowanie. A przecież chyba o to chodzi w tego typu produkcjach.
Atena moim zdaniem została zrobiona po łebkach, żeby była. Nie ma wymogu, iż komiks nie może przekroczyć iluś stron. A gdyby chociaż trochę bardziej wgryźć się w postać, można by stworzyć coś naprawdę interesującego i inspirującego.
Atena nie jest komiksem, który poleciłabym komuś chcącemu zapoznać się z mitologią. Nie przyciąga uwagi, jest chaotyczny i wymaga wcześniejszej wiedzy z tego zakresu, żeby móc zrozumieć co się tam dzieje.