ASHEN HORDE wydaje trzeci singiel „Apparition” z nadchodzącego albumu „The Harvest”, który ukaże się 1 maja

strefamusicart.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: unnamed(586)


Zespół Ashen Horde, grający ekstremalny metal w Los Angeles, kontynuuje marsz ku wydaniu piątego albumu studyjnego, „The Harvest”, którego premiera odbędzie się 1 maja 2026 roku. Po miażdżącym impecie dwóch pierwszych singli, „Entropy and Ecstasy” i „Voids in the Ash”, zespół ujawnia teraz swoją trzecią płytę, porywający i nastrojowy „Apparition”.

Nowy utwór prezentuje charakterystyczne dla zespołu połączenie deathmetalowej zaciekłości, blackmetalowego napięcia i progresywnej nieprzewidywalności. Opisany przez gitarzystę i głównego autora tekstów Trevora Portza jako „prawdopodobnie najcięższy utwór na albumie”, Apparition” czerpie inspirację z wczesnego death metalu, by następnie skręcić w stronę upiornych, nieregularnych riffów z niejasnym podtekstem lat 70. W tekście wokalista Karl Chamberlain wciela się w głos udręczonego ducha, skazanego na bycie świadkiem najgorszych impulsów ludzkości, jednocześnie zastanawiając się, czy jego wieczne uwięzienie jest karą za zapomniane grzechy.

„Powoli popada w obłęd w swoim wiecznym więzieniu” – wyjaśnia Portz, oddając psychologiczny strach przenikający utwór.

Posłuchaj „Apparition” pod następującymi linkami:

„The Harvest” to pierwszy pełnowymiarowy album zespołu z Chamberlainem, którego dynamiczny głos poszerzył paletę brzmień Ashen Horde. Choć nie jest to tradycyjny album koncepcyjny, album łączy jeden główny temat: zakończenia. Każdy utwór eksploruje inny aspekt ostateczności – osobisty, społeczny, mitologiczny lub apokaliptyczny.

Uderzająca okładka albumu, stworzona przez artystkę Venus Kohanę, przedstawia dwa czerwone szkielety, które natychmiast zachwyciły Portza, gdy natknął się na nie na wystawie sztuki. Ta grafika nie tylko nadała wizualny charakter albumowi, ale także stała się bezpośrednią inspiracją dla tekstu tytułowego utworu.

„To coś wyjątkowego, fajnego i bardzo metalowego; zainspirowało choćby tekst tytułowego utworu” – mówi Portz.

Muzycznie „The Harvest” to Ashen Horde w swojej najbardziej różnorodnej i awangardowej odsłonie. Od chaosu z domieszką Voivod w „Entropy and Ecstasy” po przesiąknięte grungem harmonie i wulkaniczną furię w „Voids in the Ash”, utworze opisującym ostatnie dni Pompejów, album emanuje kontrastem. Utwory takie jak „Backward Momentum” łączą czyste warstwy wokalne w stylu Opeth z inspirowanymi latami 90. riffami, a „Autumnal” otwiera płytę powolnym, rozpalającym się wzlotem w pełną, blackmetalową intensywność.

Premiera „The Harvest” rozpoczęła się od wydania „Entropy and Ecstasy”, któremu towarzyszył teledysk, będący pierwszym wspólnym występem dwojga członków Ashen Horde , pomimo dziesięcioletniej historii zespołu. Utwór ten przybliżył fanom głos Chamberlaina i nadał ton całemu albumowi, opowiadając historię pary, która odnajduje euforia w globalnym kryzysie.

Drugi singiel, „Voids in the Ash”, przyniósł dramatyczną zmianę nastroju i stylu. Zainspirowany zniszczeniem Pompejów, utwór łączy nastrojowe, wolno narastające zwrotki z wybuchowymi, blackmetalowymi pasażami, ukazując zamiłowanie zespołu do ostrych kontrastów stylistycznych.

Nagrany całkowicie zdalnie, „The Harvest” jest kulminacją ewolucji Ashen Horde z jednoosobowego projektu w w pełni rozwinięty, ekstremalny metalowy byt. Osiem utworów na albumie eksploruje zakończenia poprzez mity, historię, osobiste zmagania i egzystencjalny lęk, a wszystko to przefiltrowane przez nowatorskie podejście zespołu.

Tytułowy utwór, inspirowany okładką albumu, opowiada o ukrytej istocie, która obserwuje samozniszczenie ludzkości aż do momentu, w którym postanawia się ujawnić i pochłonąć wszystko – jest to metafora nieustannego dążenia naszego gatunku ku zagładzie.

Od ponad 10 lat Ashen Horde tworzy ekstremalny metal, który wymyka się łatwym kategoryzacjom. Zespół, zakorzeniony w black i death metalu, ale nie bojący się wplatać progresywnych, melodyjnych i alternatywnych wpływów, trafia do fanów Opeth, Enslaved, Amorphis, Ihsahn i innych gigantów gatunku.

Album można zamówić w przedsprzedaży (data premiery 1 maja 2026 r.) na limitowanej edycji splatter vinyl i CD (wraz z zestawami koszulek) na Bandcamp, a także wszędzie w wersji cyfrowej – https://ashenhorde.bandcamp.com/album/the-harvest

Track Listing:
1. Autumnal (6:12)
2. Entropy and Ecstasy (5:47)
3. Backward Momentum (5:21)
4. Voids in the Ash (5:41)
5. Remnant (4:37)
6. A Place in the Rot (4:38)
7. Apparition (4:57)
8. The Harvest (5:46)
Album Length: 43:03

Credits:
Mixed by Ricardo Borges and mastered by Tony Lindgren at Fascination Street Studios
Artwork by Venus Kohana (venuskohana.com)

Lineup:
Trevor Portz: Guitar, Bass, Harmony Vocals
Karl Chamberlain: Vocals
Robin Stone: Drums

More Info:

https://www.facebook.com/AshenHorde/

https://www.instagram.com/ashenhorde

„Żniwa nadchodzą! Nowy album Ashen Horde to wielowymiarowa podróż w każdy zakątek ekstremalnego metalu. „The Harvest” jest ambitny i oryginalny, ale w przeciwieństwie do wielu innych progresywnych/eksperymentalnych wydawnictw, nigdy nie traci z oczu kluczowego składnika muzyki – dobrego pisania piosenek. Wszystkie utwory są dopracowane i interesujące same w sobie, a kunsztowne partie instrumentalne są raczej wisienką na torcie, a nie głównym punktem. Gorąco polecam!” – Nik Sundin (Dark Tranquillity)

„Z pewnością wielu słuchaczy będzie się tym cieszyć, a umiejętności muzyczne tego zespołu są bezdyskusyjne”. – Musika (2026 – The Harvest)

Utwór (Entropy and Ectasy) uchwyca tę dychotomię upadku i euforii – entropii i ekstazy – poprzez gwałtownie wirujący (i oszałamiający) kalejdoskop dźwięków. Nastroje muzyki zmieniają się w trakcie, ale choćby stosunkowo wolniejsze i bardziej przygnębiające fragmenty zawierają pomysłowe i intrygujące niuanse. Niezwykle wielowymiarowy głos Karla Chamberlaina idealnie pasuje do niezwykle wielowymiarowej natury muzyki. Wydobywa on z siebie brutalne gardłowe death metalowe dźwięki i rozdzierające black metalowe krzyki, ale jednocześnie posyła swój śpiew porywającymi, wznoszącymi się łukami, które wywołują dreszcze, i opadają w mroczne doliny. jeżeli chodzi o muzykę, jest ona złożona i porywająca, zwłaszcza gdy zespół jest w pełnym locie, wyrzucając z siebie gwałtownie lecące i maniakalnie wirujące nuty, zapalające wybuchy tremolo-delirium lub riffy, które Gorączkowo tnie z brutalnymi, ząbkowanymi krawędziami. W mniej szalonych fazach muzyka ponuro jęczy i pulsuje, tworząc całun spustoszenia, choćby gdy głos Chamberlaina sięga chmur. Gra na progach zawiera również kanciaste progresje, które generują nastroje dezorientacji i przerażenia, a utwór zawiera dodatkowo zdumiewające gitarowe solo, które samo w sobie zdaje się oddawać tematyczną dychotomię utworu: załamanie i radość. Nie trzeba chyba dodawać, iż perkusja Robin Stone zmienia się nieustannie, jak wszystko inne, i jest chirurgicznie skonstruowana, aby pasować do wszystkich innych, zawrotnych, pulsujących i zapadających w pamięć zwrotów akcji w tym zmiennokształtnym utworze. – No Clean Singing

„Antimony; ocena 3/5; „brzmienie, które Ashen Horde wypracował na trzech albumach, jest w zasadzie ich dziełem. To gęste, ale przystępne podejście, które nagradza zarówno okazjonalne słuchanie, jak i dłuższe skupienie”. – Angry Metal Guy (2023 – Antimony)

„W równych proporcjach blackened szaleństwa, deathmetalowych riffów i czystego wokalu, „The Neophyte” powinien rozpalić apetyt każdego na Antimony”. – Metal Injection (2023 – Antimony)

„niesamowita odyseja pod każdym względem, a ilość niezwykłej spójności, a także praca nad instrumentami i muzykalność są po prostu najwyższej klasy”. – Metal Purgatory (2023 – Antimony)

„Rozwój, jaki Ashen Horde osiągnął na przestrzeni lat, to fundament najlepszych opowieści undergroundowych.” – Head-Banger Reviews (2023 – Antimony)

„Fallen Cathedrals”; ocena 4,0; „Nie mogę tego wystarczająco polecić fanom black metalu i death metalu w unikalnym wydaniu”. – Angry Metal Guy (2019 – Fallen Cathedrals)

Idź do oryginalnego materiału