Po sześciu latach od premiery ostatniej płyty studyjnej Artur Rojek wraca z nowym singlem Gruby, mały. Utwór zapowiada album zatytułowany Chciałbym urodzić się żeby latałem który ukaże się jesienią 2026 oraz trasę koncertową.
Gruby, mały to wyjątkowy utwór, który w charakterystyczny dla Rojka sposób wychodzi od osobistego doświadczenia, by opowiedzieć historię uniwersalną oraz rzucić światło na wciąż pogłębiający się problem. Piosenka dotyka tematu wstydu, kompleksów i mocy słów, które, choć często wypowiadane mimochodem, potrafią zostać z nami na całe życie. Artysta buduje intymną narrację o dorastaniu z ciężarem cudzych ocen i opinii, które uderzają w nas często w momentach, kiedy najmniej jesteśmy na to przygotowani. Dziś w dobie mediów społecznościowych i zamkniętych grup na różnych komunikatorach temat werbalnej przemocy i wykluczenia jest bardzo mocno aktualny.
To piosenka o poczuciu wstydu, kompleksach i o słowach, które potrafią nas ranić, a czasami zostać w nas na całe życie. O tym, jak łatwo kogoś w ten sposób złamać i jak trudno się od tego uwolnić. To też historia o próbie pogodzenia się ze sobą i odzyskiwaniu własnej wrażliwości. Ja dzisiaj już wiem, iż niedoskonałość jest czymś normalnym, a normalność jest czymś wyjątkowym. Nie musisz wyglądać i żyć jak inni. Dobrze jest poczuć, iż jesteś sobą i to jest doskonale normalne. Dobrze byśmy taki świat zostawili swoim dzieciom.
Artur Rojek
Tematyce singla towarzyszy wyrazista kampania wizualna. Na kilka dni przed premierą pojawiły się plakaty przedstawiające tatuaże z obraźliwymi hasłami, obelgami skierowanymi do konkretnych osób. To czytelna metafora słów, które, podobnie jak tatuaż, zostają z nami na długo i niełatwo je usunąć. Do akcji dołączyło też grono muzycznych przyjaciół Artysty m.in. Podsiadło, Sokół, Daria Zawiałow, Kortez, Urszula Dudziak czy Kaśka Sochacka.
Fot. główna: Daniel Jaroszek













