Arch Enemy zagrali w Hype Parku! Jak wypadła Lauren Hart? [relacja]

kulturalnemedia.pl 1 godzina temu

Arch Enemy zagrali w Krakowie! Był to pierwszy koncert grupy w naszym kraju z nową wokalistką – Lauren Hart. Jak było?

Tak jak zwykle zespół przyjeżdża do nas z supportem lub jako co-headliner, tak tym razem przyjechali sami. Jednak w przypadku Arch Enemy nie są potrzebni żadni goście, zwłaszcza iż koncert tak czy inaczej wyprzedał się w błyskawicznym tempie. Zresztą, jak cała trasa Back to the Root of All Evil

Nic dziwnego – w końcu są to pierwsze koncerty z Lauren Hart, znaną z Once Human. Polska publiczność bardzo ciepło przyjęła piosenkarkę. W pewnym momencie cały klub skandował jej imię i klaskał. Australijka wydawała się nieco speszona tak entuzjastyczną reakcją – jak sama powiedziała, “Bardzo dużo to dla niej znaczy”. Michael odpowiedział na to: “Mówiłem Ci, polscy fani są najlepsi na świecie”, co spotkało się z jeszcze większymi brawami i głośniejszymi okrzykami.

Zresztą, przez cały koncert zespołu i publiczności nie opuszczały dobre nastroje – było to bardzo energetyczne wydarzenie! Mosh pit, okrzyki, oklaski i wspólne śpiewane/krzyczane z Lauren słowa utworów – tak w uproszczeniu można podsumować tego giga!

Zgodnie z nazwą trasy, setlistę wypełniały niemal w całości kawałki, które powstały podczas ery Angeli Gossow za mikrofonem – Ravenous, Dead Eyes See No Future, Under Black Flags We March, Taking Back My Soul, We Will Rise czy finałowe Nemesis. Z albumów, które AE nagrali z Alissą White-Gluz, pojawiły się jedynie War Eternal, The Eagle Flies Alone oraz Blood Dynasty.

Czy Lauren Hart daje radę w Arch Enemy?

Oczywiście, pojawił się najnowszy singiel To The Last Breath. Przyznam, iż kiedy pierwszy raz usłyszałam Lauren w tym kawałku, nie podeszła mi. Rzecz jasna, moją ulubienicą była – i jest – Alissa, stąd również mieszane odczucia odnośnie nowego wokalu AE. Jednak kiedy zobaczyłam i usłyszałam Lauren na żywo, błyskawicznie przekonała mnie do siebie! Pomijając to, iż wokalnie brzmi nieco jak Angela, to sama w sobie ma sporo charyzmy i pazura. Rozkręca imprezę w ciągu jednego numeru i utrzymuje do samego końca. Nie dziwię się jej ciepłemu przyjęciu przez polskich fanów – sama szczerze klaskałam i skandowałam jej imię podczas krakowskiego koncertu.

Mimo początkowej niechęci, uważam, iż Lauren to świetny wybór dla

i cieszę się na nadchodzące utwory, albumy i koncerty z nią na wokalu!

Idź do oryginalnego materiału