Anna Popek była związana z Telewizją Polską przez 25 lat. Przygodę z telewizją rozpoczęła od TVP Katowice, skąd później przeszła do TVP Wrocław. Następnie trafiła do redakcji "Panoramy" jako prowadząca i dziennikarka południowego wydania ekonomicznego. Była jedną ze współprowadzących "Pytanie na śniadanie" do 2016 roku. W 2024 roku została gospodynią nowej śniadaniówki TV Republika, a kilka tygodni temu przeszła do wPolsce24.
Teraz media obiegła wiadomość, ile tak naprawdę zarabiała, gdy pracowała w TVP. Najbardziej zaskakujące okazały się różnice w wynagrodzeniu między poszczególnymi pracownikami.Reklama
Anna Popek: bez kokosów, ale wciąż lepiej niż inniW rozmowie z "Faktem" dziennikarka zdradziła, jak wyglądała kwestia jej zarobków w TVP.
"Zarabiałam przyzwoicie, ale to nie były żadne kokosy. Potem, jak się dowiedziałam, iż kierownicy produkcji zarabiali cztery razy więcej ode mnie, to byłam... Jakoś do głowy mi nie przyszło, żeby aż tak bardzo walczyć o te pieniądze. Myślałam sobie, iż jest dobrze, (...) miałam etat, bo Telewizja Polska, tak jak większość takich firm, powiedzmy z pogranicza sztuki czy takich wolnych zawodów, dawała taki podstawowy etat. No i honoraria za jakąś wypracowaną liczbę programów w miesiącu. I to nie było złe".
Z rozmowy wynikło także, iż dodatkowe wynagrodzenie otrzymywała za prowadzone przez siebie imprezy sylwestrowe, a kwoty te oscylowały w okolicach 5-10 tysięcy złotych. Dodatkowo wyliczyła, ilr kosztuje ją miesiąc życia w Warszawie.
"Ja sama to mogłabym skromniej, ale córki czasem jeszcze ode mnie, no coś tam... To policzmy takie sprawy bytowe: jakiś czynsz, drobne zakupy. No viralowe to może jakieś nie będzie, ale myślę, iż opłaty plus koszty życia to około 10 tys. zł" - stwierdziła














