Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale kiedy w 2014 roku James Gunn wprowadzał na ekrany kosmiczną drużynę "Strażników Galaktyki", nie wszyscy wierzyli w sukces tego pomysłu. Wśród sceptyków znalazła się Amanda Seyfried, której zaproponowano rolę Gamory. Aktorka odrzuciła ofertę, a w postać zielonoskórej wojowniczki ostatecznie wcieliła się Zoe Saldaña. Po latach Seyfried przez cały czas uważa, iż podjęła adekwatną decyzję.
Nominowana do Oscara gwiazda przyznała, iż perspektywa występu w produkcji Marvela od początku nie wydawała jej się szczególnie atrakcyjna. Co więcej, miała poważne wątpliwości, czy film w ogóle odniesie sukces.
Wtedy odmowa udziału w "Strażnikach Galaktyki" wydawała mi się czymś zupełnie oczywistym – wspominała aktorka. Jej zdaniem sam pomysł na film brzmiał dość absurdalnie. Rozmawiające ze sobą drzewo i szop pracz, a do tego cała akcja rozgrywająca się w kosmosie, nie przekonywały jej do projektu.
Oczywiście się myliłam, ale nie zmieniłabym swojej decyzji. Podjęłam ją dla siebie i ze względu na rodzinę, którą wiedziałam, iż chcę mieć – wyjaśniła aktorka. Dodała, iż nie chciała spędzać większości czasu w garderobie charakteryzatorskiej, a praca wymagająca od niej akrobacji i oswajania się z wysokością po prostu nie odpowiadała jej temperamentowi.
Rola Gamory przypadła ostatecznie Zoe Saldañie, która wystąpiła u boku Chrisa Pratta, wcielającego się w Petera Quilla, znanego również jako Star-Lord. Aktorka pojawiła się we wszystkich trzech filmach poświęconych Strażnikom Galaktyki: w produkcji z 2014 roku, jej kontynuacji z 2017 roku oraz trzeciej części, która trafiła do kin w 2023 roku.
Saldaña powróciła również jako Gamora w świątecznym programie "The Guardians of the Galaxy Holiday Special" z 2022 roku. Postać pojawiła się ponadto w dwóch wielkich widowiskach Marvela: "Avengers: Wojna bez granic" z 2018 roku oraz "Avengers: Koniec gry" z 2019 roku.
Amanda Seyfried nie lubi wielogodzinnej charakteryzacji
Nominowana do Oscara gwiazda przyznała, iż perspektywa występu w produkcji Marvela od początku nie wydawała jej się szczególnie atrakcyjna. Co więcej, miała poważne wątpliwości, czy film w ogóle odniesie sukces.
Wtedy odmowa udziału w "Strażnikach Galaktyki" wydawała mi się czymś zupełnie oczywistym – wspominała aktorka. Jej zdaniem sam pomysł na film brzmiał dość absurdalnie. Rozmawiające ze sobą drzewo i szop pracz, a do tego cała akcja rozgrywająca się w kosmosie, nie przekonywały jej do projektu.
Zoe Saldaña jako Gamora
Seyfried obawiała się również, iż udział w nieudanej produkcji może zaszkodzić jej karierze. W jej ocenie istniało spore ryzyko, iż film nie przypadnie widzom do gustu. Z dzisiejszej perspektywy wiadomo, iż te przewidywania okazały się nietrafione. Oczywiście się myliłam, ale nie zmieniłabym swojej decyzji. Podjęłam ją dla siebie i ze względu na rodzinę, którą wiedziałam, iż chcę mieć – wyjaśniła aktorka. Dodała, iż nie chciała spędzać większości czasu w garderobie charakteryzatorskiej, a praca wymagająca od niej akrobacji i oswajania się z wysokością po prostu nie odpowiadała jej temperamentowi.
Zoe Saldaña jako Gamora
Rola Gamory przypadła ostatecznie Zoe Saldañie, która wystąpiła u boku Chrisa Pratta, wcielającego się w Petera Quilla, znanego również jako Star-Lord. Aktorka pojawiła się we wszystkich trzech filmach poświęconych Strażnikom Galaktyki: w produkcji z 2014 roku, jej kontynuacji z 2017 roku oraz trzeciej części, która trafiła do kin w 2023 roku.
Saldaña powróciła również jako Gamora w świątecznym programie "The Guardians of the Galaxy Holiday Special" z 2022 roku. Postać pojawiła się ponadto w dwóch wielkich widowiskach Marvela: "Avengers: Wojna bez granic" z 2018 roku oraz "Avengers: Koniec gry" z 2019 roku.
Amanda Seyfried w zwiastunie serialu "Zepsuta krew"










