Wokalistka postanowiła wytyczyć dla siebie nową ścieżkę!
W listopadzie ubiegłego roku po 11 latach z zespołem Arch Enemy pożegnała się Alissa White Gluz. W wywiadzie dla niemieckiego Metal Hammera wokalistka podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat tej zmiany.
– To było zdecydowanie trudne, ale zmiana to zawsze szalona mieszanka strachu i ekscytacji. Kiedy spędzasz z czymś tyle lat, staje się to częścią twojego życia i tożsamości. Dlatego nie potraktowałam tego ogłoszenia lekko. Poświęciłam temu projektowi ogromną część kreatywnej energii przez ponad połowę mojej kariery – mówi Alissa. – Naprawdę kocham muzykę i sztukę, nie mogę traktować tego jak kolejnego dnia w biurze. Dlatego wkładam mnóstwo zaangażowania w każdy utwór, tekst, koncert czy efekt wizualny, który tworzę. Czułam wielką odpowiedzialność, aby ogłosić to z szacunkiem dla fanów, muzyki i siebie samej – dodaje.
Alissa opowiedziała również o swoim nadchodzącym, solowym albumie.
– Zawsze miałam taki zamiar, ale nigdy nie chciałam przyspieszać czegoś tak osobistego ani narzucać niewłaściwego momentu. Wiedziałam, iż ten projekt potrzebuje odpowiedniego nastawienia, skupienia i swobody twórczej, aby naprawdę ożyć. Teraz czuję prawdziwy rozpęd. Ten album wydaje się naturalną ewolucją i czymś, do czego dążyłam od dawna. To ekscytujący i adekwatny moment.
Pierwszy singiel z płyty o tytule „The Rool Where She Died” ukazał się w listopadzie. Muzykę skomponował klawiszowiec zespołu Kamelot, Oliver Palotai.
Tymczasem była wokalistka i jednocześnie menadżerka Arch Enemy, Angela Gossow, zdementowała pogłoski o swoim powrocie za mikrofon.
– To nie ja! Ale dziękuję za całą miłość, którą otrzymałam! Jestem bardzo podekscytowana, iż biorę udział w tym nowym rozdziale jako managerka. To będzie miażdżące! – napisała Gossow.



![Ho99o9 i N8NOFACE w Warszawie: "Jestem 50-letnią porażką" [RELACJA]](https://i.iplsc.com/-/000MD65VTRGYGDHD-C461.jpg)





