Jeżeli szukacie książki, która w sposób łatwy, przyjemny i przystępny poprowadzi was przez dzieje myśli filozoficznej to Alicja w Krainie Idei jest pod tym względem idealna! Żałuję, iż powieść nie pojawiła się za moich studenckich lat, przed egzaminami z filozofii, bo stanowiłaby świetny materiał powtórkowy!
Najtrudniejszym przedmiotem na studiach (zaraz po historii sztuki!) do zaliczenia była dla mnie filozofia. Do tej pory pamiętam moje notatki, napisane drobnym maczkiem, które starałam się przyswoić. Nie chodziło tutaj o wkucie na blachę. Przede wszystkim chciałam to zrozumieć, bo jednak filozofia jest dla mnie jedną z podstaw edukacji. Kiedy zaczęłam czytać Alicję w Krainie Idei Rogera-Pola Droita, aż mnie ścisnęło z żalu, iż książka nie ukazała się kilka lat temu. Przystępna forma „filozoficznego bełkotu” sprawia, iż wszystko pięknie rozjaśnia się w głowie.
Główną bohaterką powieści jest oczywiście Alicja. Dziewczyna jest już dorosła, przejmuje się kondycją współczesnego świata i marzy o tatuażu. Nie byle jakim. Chciałaby wytatuować sobie sentencję, która będzie jej towarzyszyła przez całe życie i przypominała jej o wartościach, którymi się kieruje. Dziewczyna trafia do magicznej Krainy Idei, gdzie wraz z Myszką Mądrą, Myszką Szaloną, Kangurem oraz Wróżką Sprzeciw wyrusza w niesamowitą podróż. Alicja cofa się w czasie i poznaje najważniejszych światowych filozofów i ich teorie, zaczynając już od starożytności.
Alicja w Krainie Idei napisana jest w stylu baśniowym, który zgrabnie przemyca myśli filozoficzne. Bohaterka rozmawia z filozofami, poznaje ich zdanie oraz przekonania. Nie brakuje tutaj również dyskusji, które dziewczyna przeprowadza z innymi, wątpliwości czy rozwinięcia założeń filozoficznych w nawiązaniu do współczesnego świata. Ponadto powieść przerywana jest wpisami z dziennika Alicji, w których skupia się na konkretnym cytacie i wyjaśnia, co dla niej znaczy. Autor książki oddał również realia historyczne, tłumacząc kontekst, co również pomaga w przyswojeniu idei, które mogłby się wydawać przestarzałe.
Tym samym Alicja w Krainie Idei jest bardzo przyjemną i sprawną podróżą przez historię filozofii. Nasza bohaterka nie tylko poznaje główne założenia najważniejszych filozofów w dziejach, ale zapoznaje się po krótce z ich biografiami, zwyczajami społecznymi odpowiednimi do danego okresu oraz kontekstem historycznym. Zdecydowanie na duży plus zasługuje również przydatne przywoływanie nazw dzieł, z których pochodzą konkretne idee. Dzięki temu czytelnik, w przypadku kiedy zainteresuje się tematem lub konkretną myślą filozoficzną, będzie wiedział, gdzie szukać dalej i poszerzać swoją wiedzę. Takimi konkretami w pigułkach, na łamach stron książki, rzuca właśnie postać Kangura, która jest niemal chodzącą encyklopedią.
Roger-Pol Droit sprawia, iż filozofia, choćby dla tych najbardziej znudzonych tematem, staje się czymś inspirującym, ciekawym oraz skłaniającym do refleksji. Podkreślają to momenty, w których Alicja neguje niektóre z idei lub dyskutuje na ich temat. Przez powieść przemawia też spokojny ton, który zachęca do własnych poszukiwań i przemyśleń, sugerując wprost, iż na wiele zagadnień nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Chociaż książka ma aż ponad 500 stron, to czyta się ją bardzo gwałtownie i przyjemnie. Przyznaję, iż jak zobaczyłam tę cegiełkę to na początku trochę się wystraszyłam. Zwłaszcza biorąc pod uwagę moje nieco traumatyczne przygody z filozofią. Na szczęście Alicja w Krainie Idei, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, wciągnęła mnie i zachęciła do sięgnięcia po więcej.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to infantylność głównej bohaterki. Zakładam, iż taka była inwencja i Alicja miała dopiero całą filozofię poznawać. Jednak jej banalne przemyślenia czy zaskoczenie każdą myślą filozoficzną czy napotkaną postacią, sprawiały, iż wydawała mi się zupełnie odrealniona. adekwatnie choćby odklejona. W książce dziewczyna przedstawiona jest jako dorosła osoba, ale jej zachowanie przywoływało na myśl małe dziecko. Przyznam, iż trochę mnie to momentami irytowało, ale nie na tyle, żebym ze złością rzuciła książką.
Ostatnią lekturą, która świetnie wprowadziła mnie w filozofię i pozwoliła zrozumieć wiele zagadnień, wcześniej dla mnie niejasnych, był Harry Potter i Zakon Filozofów Gwendal Fossois. Okazało się, iż czasami wystarczy odpowiedni katalizator, aby dotrzeć do konkretnych osób. Dla mnie był to strzał w dziesiątkę. Drugim trafem okazała się Alicja w Krainie Idei, dzięki której mam już listę kilku filozoficznych książek, do których zamierzam zajrzeć w najbliższej przyszłości.
Okładka książki Alicja w Krainie IdeiAutor: Roger-Pol Droit
Wydawca: Znak Koncept
Premiera: 11 marca 2026 r.
Oprawa: twarda
Stron: 528
Cena katalogowa: 45,99 zł
Fot. główna: materiały prasowe – kolaż (Znak Koncept)
