ALICJA JONASZ • O powstaniu Czajkowa

osme-pietro.pl 3 godzin temu
fr. 1
Pytani o dawne przekazy, mieszkańcy Czajkowa niemal jednym głosem wspominają o Białej Damie – mrocznej zjawie, która według lokalnej legendy wciąż błąka się po okolicznych lasach i bezdrożach. Zanim jednak poznamy jej tajemnicę, przenieśmy się w czasie do momentu, gdy dolinę Kacanki porastała jeszcze pierwotna puszcza, a ludzie, w poszukiwaniu miejsca na osiedlenie, stawiali tu swoje pierwsze kroki.
Plemię, które przybyło w te strony i założyło osadę, wędrowało przez długie miesiące, niosąc ze sobą bolesne wspomnienie utraconej ojczyzny. Na ich dawnej ziemi, nieustannie pustoszonej przez wojny plemienne, choroby i głód, nie sposób było dalej przetrwać. Dlatego ruszyli na wschód, w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogliby osiąść na stałe i rozpocząć nowe życie. Gdy dotarli do doliny Kacanki, ujrzeli krainę zasobną we wszelkie dobra niezbędne do życia. W dole szemrała rzeka, w której przemykały srebrzyste ławice ryb. Puszcza, choć dzika i nieokiełznana, obfitowała w zwierzynę, korzenie, owoce i zioła, a żyzna, próchnicza gleba zapowiadała bogate plony. Okolica wydała im się miejscem doskonałym do założenia osady.
Na czele gromady stał dzielny Czajka. Taki przydomek nosił każdy wódz, gdyż to właśnie czajka była świętym symbolem plemienia. Od dawien dawna wierzono, iż duchy dawnych wojowników przybierają jej postać, by czuwać nad rodem.
Gdy przybysze dotarli do nowych terenów, w pierwszej kolejności wbili w ziemię włócznię ozdobioną wizerunkiem świętego ptaka na znak, iż od tej chwili złe moce nie mają tu przystępu, a duchy przodków będą ich strzec przed złymi mocami.

Statystyki: autor: Alicja Jonasz — 17 sty 2026, 14:19


Idź do oryginalnego materiału