Aksel Rumenov triumfuje w "Farmie”! Wiemy, na co wyda 160 tysięcy złotych

swiatseriali.interia.pl 21 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Kiedy wchodził do programu, nie potrafił choćby odpalić traktora. Dziś Aksel Rumenov jest nie tylko zwycięzcą 5. edycji, ale i ulubieńcem internautów. W szczerym wywiadzie opowiada o niedowierzaniu towarzyszącym werdyktowi oraz o wsparciu rodziny!


Aksel Rumenov wygrał 5. edycję "Farmy" i nie ukrywał ogromnych emocji po ogłoszeniu werdyktu. W finale programu Polsatu widzowie zdecydowali, iż to właśnie on zasłużył na prestiżowy tytuł Super Farmera, Złote Widły oraz nagrodę pieniężną w wysokości 160 tysięcy złotych. To jednak nie koniec wyróżnień - Aksel zdobył także Złoty Kłos, czyli nagrodę dla najpopularniejszego uczestnika według internautów. W rozmowie tuż po finale przyznał, iż liczba głosów oddanych przez widzów była dla niego niezwykle miłym zaskoczeniem.
Tuż po wielkim zwycięstwie Aksel pojawił się w piątkowym wydaniu programu "halo tu polsat". W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem i Ewą Wachowicz opowiedział o towarzyszących mu emocjach oraz o swoich planach na przyszłość.Reklama


Aksel: Na co przeznaczy wygraną?


Zwycięzca pojawił się w studiu razem ze swoją rodziną i zdradził, jak zamierza zagospodarować zdobyte fundusze:


"Na pewno pomogę rodzicom, gdzieś tam się podzielę z nimi. Chciałbym zainwestować w swoją karierę, którą mam w głowie. Coś tam zaplanowałem".
Jak się okazuje, Aksel do samego końca nie dowierzał w swój sukces. Co więcej, na początku przygody z reality show zakładał, iż nie przetrwa w programie dłużej niż dwa tygodnie. Przyznał szczerze, iż wcześniej nie miał pojęcia o pracy w gospodarstwie, a umiejętność odpalenia traktora była kompletnie poza jego zasięgiem.
"Szedłem tam i chciałem wygrać, ale mówiłem sobie: 'nie, no ja nie dam rady'. To jest okolica, gdzie się sprząta, gotuje, a ja nigdy w życiu nie robiłem takich rzeczy. Myślałem, iż odpadnę za dwa tygodnie, ale jednak dotrwałem do końca" - wspominał ze śmiechem.


Rodzina dumna z przemiany Super Farmera


W programie wystąpiła również siostra Aksela, która nie kryła zaskoczenia pozytywną przemianą brata. W jej oczach zwycięzca "Farmy" stał się bardziej spokojny i wyraźnie wydoroślał. Podkreśliła, iż jest dumna z jego osiągnięć oraz determinacji, z jaką uczył się nowych obowiązków.
Sam laureat planuje teraz związać swoją przyszłość z mediami. Jego marzeniem jest praca przed kamerami, a być może choćby występ w filmie. W realizacji tych ambitnych celów może liczyć na pełne wsparcie rodziców i rodzeństwa.


Widzowie docenili szczerość i autentyczność


Aksel od początku budził emocje, jednak finał potwierdził, iż zbudował wokół siebie bardzo silną grupę zwolenników. W komentarzach po jego zwycięstwie fani często zwracali uwagę na ogromną drogę, jaką przeszedł w trakcie trwania show. Dla wielu osób przestał być jedynie uczestnikiem programu, a stał się kimś, kto dojrzewał na ich oczach.
Jego finałowe słowa najlepiej oddają tę mieszankę euforii i niedowierzania: "Wygrałem! Jestem z siebie bardzo dumny". To właśnie ta autentyczność i naturalne reakcje sprawiły, iż widzowie tak chętnie oddawali na niego swoje głosy.
Idź do oryginalnego materiału