Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja książki

domowyklimacik.pl 9 godzin temu

Witajcie

Niespełna dwa lata temu pisałam o Garbielli dziewczynie, która wyruszyła w daleką podróż, by odnaleźć dla siebie miejsce i poukładać swoje życie w całość po wielu zawirowaniach. Czułam wtedy, iż ta historia nie może się tak po prostu skończyć. I choć nie jest to oficjalnie kontynuacja, ja mam wrażenie, iż trzymam w rękach kolejną część opowieści o tej niezwykłej kobiecie.

Mimo, iż Wszystkie twarze matki to zupełnie inna lektura, odnalazłam tu cząstkę tego, czego szukałam i na co czekałam.

Jednak zacznę od początku…

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja książki

💜💛💜

Garbiella wychodzi z domu, zabiera swojego czworonożnego przyjaciela i wyrusza na spotkanie z synem. Tomasz od jakiegoś czasu się nie odzywa, więc postanawia pójść do jego mieszkania i sprawdzić, co się dzieje. Na miejscu okazuje się, iż Tomasza nie ma, ale są ślady czegoś niepokojącego. Czegoś, co może zwiastować, iż wydarzyło się coś złego.

W jednej chwili zmienia się wszystko. Od tego momentu Garbiella rozpoczyna wyścig z czasem o to, co najcenniejsze, o rodzinę.

W recenzji Garbielli wspominałam, iż książka toczyła się swoim rytmem, spokojnie, ale we właściwym kierunku. Tutaj jest zupełnie inaczej. Od samego początku wszystko dzieje się bardzo szybko. Wydarzenia nabierają tempa z każdą stroną i nie pozwalają złapać oddechu. Dzieje się dużo i jesteśmy wręcz zasypani akcją, która momentami mogłaby konkurować z filmami o Jamesie Bondzie… z tą różnicą, iż tutaj Bond nosi spódnicę.

Akcja rozgrywa się w wielu miejscach, a choćby krajach. Początkowo może się wydawać, iż wszystko zaczęło się od błahostki. Od chwili, gdy Tomasz znalazł się w złym miejscu o złej porze i zrobił przypadkowe zdjęcia. Jednak z każdą stroną odkrywamy kolejne elementy układanki, które prowadzą do czegoś znacznie większego. Czegoś, co może wpłynąć na życie wielu osób.

Kluczem do wszystkiego staje się Garbiella, matka, która zrobi wszystko, by uratować swoje dziecko i ochronić rodzinę. Czy doprowadzi tę historię do końca? Tego musicie już dowiedzieć się sami.

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja

Niedawno czytałam Trzeci gatunek napisany w pierwszej osobie i chyba właśnie przez to, iż książki czytałam jedna po drugiej zupełnie nie zauważyłam, iż taka jest narracja. Wszystko przyszło bardzo naturalnie, a strony same się przewijały.

Język autorki jest lekki i przystępny, choć nie jest to typowa powieść obyczajowa ani klasyczny kryminał. Mamy tu dużo akcji, ale też delikatną nutę romansu. Styl jest dość charakterystyczny, opisy miejsc są wystarczające by poczuć klimat i odnaleźć się w sytuacji bohaterów. Oprócz narracji pierwszoosobowej pojawiają się też perspektywy innych postaci, co dodatkowo wzbogaca całość. Szczególnie ważną rolę odgrywają tutaj kobiety, każda z nich walczy o siebie, swoją tożsamość i przyszłość.

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja

Wszystkie Twarze Matki klasyfikowana jest jako thriller psychologiczny, dodatkowo z dużą domieszką akcji i subtelnym wątkiem romantycznym. Pomysłowość autorki naprawdę mnie zaskoczyła. Garbiella jest tu centralną postacią i choć na początku może wydawać się „zwykłą” matką szukającą syna, z czasem odkrywamy, iż jej rola jest znacznie większa.

To także historia o kobietach, które muszą się zmienić, by przetrwać. O tym, iż rodzina może być jednocześnie największym wsparciem i źródłem bólu. To lekcja o tym, iż czasem nie znamy choćby najbliższych tak dobrze, jak nam się wydaje.

Przede wszystkim jednak jest to opowieść o miłości. Takiej, która trwa choćby wtedy, gdy wszystko inne się rozpada. O sile rodzącej się z bólu i desperacji. O drodze, której nikt nie chciałby wybrać, ale którą czasem trzeba przejść.

Książkę można czytać samodzielnie, ale mimo wszystko polecam najpierw sięgnąć po Garbiellę. Dzięki temu lepiej zrozumiecie bohaterkę - jej siłę, determinację i przeszłość. Tutaj na samym początku dowiadujemy się, iż po śmierci męża próbuje ułożyć życie na nowo, ale los wystawia ją na kolejne próby. Warto jednak poznać życie tej niezwykłej kobiety sprzed małżeństwa.

Nie spodziewałam się, iż ta książka da mi aż tyle. Z jednej strony trzymała mnie w napięciu, a z drugiej pozwalała zatrzymać się i zastanowić nad tym, czym adekwatnie jest rodzina. Podobało mi się też to, iż choćby w najtrudniejszych momentach Gabi nie była sama, zawsze znajdowała oparcie w ludziach, którym ufała. A w najmniej spodziewanym momencie zyskała kogoś naprawdę ważnego. Kogoś kto zrobi dla niej wszystko i ona również nie zawaha się by stanąć w obronie. Dodam tylko, iż nie był to mężczyzna...

Podziwiam autorkę za pomysłowość i sposób poprowadzenia fabuły. Za to, jak wszystko łączy się w spójną całość i prowadzi do konkretnego celu. To właśnie magia pisania, która mnie zachwyca. Możliwość stworzenia z pozoru zwykłej historii czegoś wyjątkowego, czegoś co zapada w pamięć.

Znalazłam w niej wiele ciekawych myśli, ale cytat poniżej szczególnie mi zapadł w pamięć i był tym, który zaznaczyłam...

"...jeśli musisz przy kimś chodzić na palcach albo zawsze być sensowny, to nie jest twoja wataha..."

Szczerze mogę powiedzieć, iż ta książka zostanie ze mną na dłużej. Na pewno będę o niej opowiadać znajomym, bo to nietuzinkowa lektura, którą warto poznać. jeżeli macie ochotę na wartką akcję, emocje i silną bohaterkę myślę, iż będziecie zadowoleni czytając Wszystkie Twarze Matki.

Na koniec dodam, iż wydanie jest przepiękne! Twarda okładka, interesująca czcionka i styl pisania, który dopełnia całości. To książka, która umili niejedno popołudnie.

Brawo za odwagę i kolejną wydaną historię.
Czekam na następne.

Za egzemplarz dziękuję autorce.

Aguś, pisz dalej!

💜💛💜

Książka do kupienia tutaj>>>

Agnieszka Skrobisz - Wszystkie Twarze Matki / Recenzja

Idź do oryginalnego materiału