Blisko dwa lata temu w Urzędzie Miasta Świnoujście utworzono stanowisko Kronikarza Miejskiego. Objął je pan Nowak, dziennikarz i właściciel jednego ze świnoujskich portali internetowych. Stanowisko miało służyć dokumentowaniu historii miasta, gromadzeniu archiwów, przygotowywaniu publikacji oraz utrwalaniu najważniejszych wydarzeń.
Po niemal dwóch latach zapytaliśmy Urząd Miasta o konkrety. Chcieliśmy wiedzieć, co dokładnie zostało wykonane, gdzie mieszkańcy mogą zobaczyć efekty tej pracy i ile kosztowało utrzymanie stanowiska.
Odpowiedź urzędu zamiast rozwiać wątpliwości, wywołuje kolejne, jeszcze poważniejsze pytania.
Tramwaj wodny nie rozwiąże problemów Warszowa. Co naprawdę otrzymają mieszkańcy Warszowa?
Nie ma wykazu wykonanych prac
Zapytaliśmy o konkretne publikacje, kroniki, fotografie, filmy, wystawy, archiwa i inne materiały przygotowane przez Kronikarza Miejskiego.
Urząd Miasta odpowiedział, iż nie prowadzi odrębnego rejestru ani wykazu wszystkich czynności wykonywanych na tym stanowisku.
W odpowiedzi wymieniono jedynie ogólne obowiązki, między innymi:
przeglądanie i opracowywanie materiałów archiwalnych,
uzupełnianie wcześniejszych zapisów kronikarskich,
gromadzenie i digitalizowanie fotografii,
prowadzenie bieżącej kroniki miasta,
przygotowywanie materiałów historycznych,
dokumentowanie wydarzeń miejskich,
pisanie tekstów na miejski portal,
redagowanie miejskich folderów informacyjnych.
To jednak przez cały czas opis zakresu obowiązków, a nie odpowiedź na pytanie, jakie konkretne efekty przyniosła niemal dwuletnia praca finansowana z budżetu miasta.
Nie otrzymaliśmy kompletnej listy publikacji. Nie podano dat wykonania poszczególnych materiałów. Nie przedstawiono wykazu zdjęć, opracowań, kronik, wystaw ani archiwów.
Urząd tłumaczy, iż przygotowanie takiego zestawienia wymagałoby stworzenia nowej informacji, do czego przepisy o dostępie do informacji publicznej nie zobowiązują.
Gdzie mieszkańcy mogą zobaczyć kronikę?
Według urzędu efekty pracy Kronikarza Miejskiego mają być sukcesywnie publikowane na oficjalnej stronie miasta, w Biuletynie Informacyjnym, folderach miejskich i kanałach informacyjnych.
Nie wskazano jednak konkretnych tytułów, dat ani odnośników.
Mieszkaniec przez cały czas nie wie, które teksty, zdjęcia lub publikacje są dziełem Kronikarza Miejskiego. Nie wiadomo również, jaka część materiałów została przygotowana w ramach obowiązków kronikarza, a jaka w związku z późniejszym powierzeniem mu funkcji redaktora naczelnego miejskiego folderu.
Urząd poinformował także, iż nieopublikowane materiały można oglądać po wcześniejszym umówieniu wizyty w pokoju numer 107.
Czy tak powinna wyglądać publiczna prezentacja efektów pracy stanowiska utrzymywanego z pieniędzy mieszkańców?
Najważniejsze pytanie: ile to kosztowało?
Zapytaliśmy również o całkowity koszt funkcjonowania stanowiska, z podziałem na poszczególne lata. Chcieliśmy poznać łączną kwotę wynagrodzenia brutto wraz z kosztami ponoszonymi przez pracodawcę.
Urząd odpowiedział, iż nie prowadzi odrębnej ewidencji kosztów funkcjonowania stanowiska Kronikarza Miejskiego w zakresie wskazanym we wniosku.
Jednocześnie odmówiono podania indywidualnego wynagrodzenia pracownika, powołując się na ochronę prywatności i argumentując, iż osoba zatrudniona na tym stanowisku nie pełni funkcji publicznej.
Ta odpowiedź rodzi fundamentalne pytanie.
Czy Urząd Miasta naprawdę nie potrafi ustalić, ile pieniędzy z budżetu przeznaczono na utrzymanie konkretnego stanowiska?
Przecież każda wypłata wynagrodzenia, każda składka i każdy koszt pracodawcy muszą być odnotowane w dokumentacji księgowej i kadrowej. Nie chodzi przecież o ujawnianie prywatnych danych pracownika, ale o podanie łącznego kosztu poniesionego przez miasto.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile kosztuje ich stanowisko utworzone decyzją władz miasta.
Mocne oświadczenie ordynator porodówki. Renata Waszczuk ujawnia powody odejścia ze szpitala w Świnoujściu
Czy brak zestawienia oznacza brak kontroli?
Sama informacja, iż urząd nie prowadzi oddzielnej ewidencji kosztów tego stanowiska, nie musi automatycznie oznaczać, iż dokumentacja finansowa nie istnieje. Koszty wynagrodzenia powinny znajdować się w systemach kadrowych i księgowych.
Problem polega na tym, iż urząd nie przedstawił mieszkańcom choćby łącznej kwoty.
Dlaczego?
Czy wyliczenie kosztu zatrudnienia jednej osoby rzeczywiście przekracza możliwości administracyjne Urzędu Miasta?
Czy władze miasta nie chcą podać tej kwoty, czy rzeczywiście jej nie znają?
Obie możliwości są niepokojące.
Brak raportów i ocen
Urząd przyznał również, iż nie sporządzano odrębnych okresowych sprawozdań, raportów ani ocen pracy Kronikarza Miejskiego.
Nie istnieje więc dokument, z którego mieszkańcy mogliby się dowiedzieć, czy cele utworzenia stanowiska zostały osiągnięte.
Nie ma oficjalnej oceny, czy liczba i jakość przygotowanych materiałów odpowiadają kosztom zatrudnienia.
Nie ma też zestawienia pokazującego, jakie efekty przyniosła działalność kronikarza w poszczególnych miesiącach lub latach.
Jak zatem przełożeni kontrolują realizację zadań? Na jakiej podstawie oceniają przydatność stanowiska? Skąd wiadomo, iż cele są realizowane prawidłowo?
Kronikarz został również redaktorem naczelnym
Z odpowiedzi wynika, iż zakres obowiązków Kronikarza Miejskiego został rozszerzony o pełnienie funkcji redaktora naczelnego oraz przygotowywanie cyklicznego folderu informacyjnego miasta.
Dotychczas wydano dziewięć numerów drukowanych i jeden numer elektroniczny.
To konkretna informacja, ale również ona wymaga dalszych wyjaśnień.
Jaki jest koszt przygotowania i druku folderów? Jaki jest ich nakład? W jaki sposób są dystrybuowane? Jakie są koszty redakcji, fotografii, składu i druku? Czy praca nad folderem odbywa się w ramach wynagrodzenia kronikarza, czy wiąże się z dodatkowymi kosztami?
Mieszkańcy nie powinni być zmuszani do wyciągania takich informacji fragment po fragmencie.
Publiczne pieniądze wymagają publicznego rozliczenia
Nie kwestionujemy potrzeby dokumentowania historii Świnoujścia. Miasto powinno posiadać uporządkowane archiwum, kronikę fotograficzną i materiały opisujące najważniejsze wydarzenia.
Jednak każde stanowisko finansowane z budżetu powinno być rozliczane w sposób przejrzysty.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć:
co zostało wykonane,
gdzie można zobaczyć efekty pracy,
ile kosztowało utrzymanie stanowiska,
w jaki sposób oceniana jest skuteczność pracownika,
kto nadzoruje realizację powierzonych obowiązków.
W odpowiedzi Urzędu Miasta zabrakło najważniejszych konkretów. Zamiast kosztów otrzymaliśmy informację o braku odrębnej ewidencji. Zamiast wykazu prac otrzymaliśmy ogólny zakres obowiązków. Zamiast oceny skuteczności dowiedzieliśmy się, iż urząd takich ocen nie sporządza.
Porozumienie za plecami mieszkańców Warszowa? Dlaczego władze Świnoujścia nie chcą pokazać projektu dokumentu?
Czy prezydent Joanna Agatowska zna koszt tego stanowiska?
To pytanie musi zostać postawione publicznie.
Czy prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska wie, ile do tej pory kosztowało mieszkańców stanowisko Kronikarza Miejskiego?
Czy zna pełny wykaz efektów jego pracy?
Czy otrzymuje sprawozdania dotyczące wykonywanych zadań?
Czy potrafi wykazać, iż pieniądze mieszkańców zostały wydane racjonalnie i przyniosły miastu wymierne korzyści?
Nie przesądzamy, iż urząd nie kontroluje swoich wydatków. Jednak przedstawiona odpowiedź nie daje mieszkańcom podstaw do rzetelnej oceny ani kosztów, ani rezultatów funkcjonowania stanowiska.
A skoro stanowisko jest opłacane z publicznych pieniędzy, nie może być traktowane jak prywatna sprawa urzędu.
Domagamy się konkretnej odpowiedzi
Urząd Miasta powinien opublikować:
łączny koszt utrzymania stanowiska Kronikarza Miejskiego w poszczególnych latach,
wykaz przygotowanych materiałów i publikacji,
informację, gdzie można je znaleźć,
daty wykonania lub publikacji najważniejszych opracowań,
koszty przygotowania i druku folderów miejskich,
zasady nadzoru i rozliczania wykonywanych obowiązków.
To nie jest tworzenie politycznej sensacji. To elementarna kontrola wydawania publicznych pieniędzy.
Mieszkańcy Świnoujścia mają prawo wiedzieć, za co płacą.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Urząd Miasta podał koszt zatrudnienia Kronikarza Miejskiego?
Nie. Urząd poinformował, iż nie prowadzi odrębnej ewidencji kosztów stanowiska w zakresie wskazanym we wniosku i odmówił ujawnienia indywidualnego wynagrodzenia pracownika.
Czy przedstawiono wykaz wszystkich wykonanych materiałów?
Nie. Urząd opisał ogólny zakres zadań, ale nie przekazał kompletnego wykazu publikacji, fotografii, opracowań i innych efektów pracy wraz z datami.
Czy urząd ocenia skuteczność Kronikarza Miejskiego?
Według udzielonej odpowiedzi nie sporządza się odrębnych okresowych raportów, sprawozdań ani ocen pracy na tym stanowisku.
Gdzie można zobaczyć przygotowane materiały?
Urząd wskazuje stronę internetową miasta, Biuletyn Informacyjny, folder miejski i miejskie kanały informacyjne. Nie przekazano jednak konkretnego wykazu ani bezpośrednich odnośników.
Czy Kronikarz Miejski wykonuje również inne zadania?
Tak. Zakres obowiązków został rozszerzony o funkcję redaktora naczelnego oraz przygotowywanie cyklicznego folderu informacyjnego Miasta Świnoujście.

Agatowska nie wie Ile kosztuje mieszkańców Kronikarz miejski w Świnoujściu. – Co tam się dzieje
Chwile grozy na plaży w Świnoujściu. Zaginął 12-letni chłopiec, ratownicy przeszukiwali morze







