Jeśli do rozłamu faktycznie dojdzie, będzie to oznaczać ostateczną suwpolizację PiS – partia kiedyś mająca ambicje reprezentować całą polską prawicę, przesunie się na pozycje bliskie marginalnej partyjki Zbigniewa Ziobry - pisze dla Wirtualnej Polski Jakub Majmurek.