Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka, tom 1 – recenzja komiksu

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Uniwersum Absolute szturmem podbiło nasz rodzimy rynek komiksowy. Pierwszy tytuł najnowszej inicjatywy DC Comics, Absolute Batman, pobił wszelkie rekordy sprzedaży. Ze wszystkich stron można było usłyszeć o wynikach, których sam Egmont nie był w stanie przewidzieć. Jak zatem wypada najnowsza seria spod tego szyldu, w której pierwsze skrzypce gra kobieca część Trójcy?

Absolute Wonder Woman to drugi z trzech startowych tytułów nowego uniwersum DC. Śledzimy w nim losy Diany, która tym razem nie dorasta na Themyscirze, jak miało to miejsce w większości jej wersji. Ta odsłona bohaterki pochodzi z samego Piekła. Pomimo wyjątkowo nieprzyjemnych warunków kobieta zachowuje swoje silne ideały i niezłomny kodeks moralny. Gdy zagrożenie zaczyna zbliżać się do Ziemi, postanawia wyjść na powierzchnię. By ochronić mieszkańców Gateway City, będzie musiała stoczyć monumentalną bitwę, której wynik wcale nie jest jasno znany.

To, co podoba mi się w tym tytule najbardziej, to kompletne przemieszanie mitologii Amazonki. Kelly Thompson wykorzystuje znane postacie drugoplanowe i idealnie dopasowuje je do opowiadanej przez siebie historii. Sama protagonistka pozostaje równie heroiczna i dobroczynna jak w głównym uniwersum. Rzucają się jednak w oczy jej bardziej cięty język i większe zdolności bitewne. Dzięki temu śledzenie jej przygód sprawia jeszcze więcej frajdy.

Fot. Egmont

Połączenie historii bohaterki z postacią Kirke, która w tej wersji wychowała Dianę, wypada znakomicie. Thompson tak naturalnie prowadzi relację matki z córką, iż już od pierwszych stron można poczuć, jak silne uczucia łączą obie bohaterki. Świetnie współgra to ze scenami dramatycznymi, które w dużej mierze opierają się właśnie na tej dynamice. Ponadto charakter i umiejętności czarownicy na każdym kroku dają o sobie znać w zachowaniu Amazonki. Poza wspomnianymi różnicami w charakterze Diana często korzysta z magii, co pozwala scenarzystce wprowadzić kilka naprawdę sprytnych rozwiązań fabularnych. Dzięki temu same sekwencje walki również zyskują na różnorodności.

Thompson znacznie chętniej niż wielu innych scenarzystów serii o Wonder Woman bawi się mitologią grecką, która stanowi nieodłączną część tej postaci. Duża część wyposażenia Diany wiąże się z różnymi mitologicznymi postaciami, takimi jak Prometeusz. Bohaterka podróżuje też na grzbiecie legendarnego Pegaza. Pomimo kościstego wyglądu wierzchowiec ma w sobie mnóstwo życia, a jego relacja z Dianą jest przeurocza.

Fot. Egmont

Szczególnie warto docenić nowatorskie podejście do bogów. Hades, Hekate czy Persefona otrzymują naprawdę unikalne projekty, które wyróżniają się na tle innych adaptacji tych postaci w różnych mediach. Co więcej, Thompson wplata ich w losy Diany w tak interesujący sposób, iż ich obecność wydaje się zupełnie naturalna. Każde z nich posiada również sensownie napisaną relację z protagonistką, która dużo potrafi powiedzieć o obu stronach.

Za warstwę wizualną pierwszego tomu Absolute Wonder Woman odpowiada trzech artystów: Hayden Sherman, Mattia De Iulis oraz Dustin Nguyen. Sherman zilustrował pierwszy story arc, zatytułowany Ostatnia Amazonka, który zdecydowanie wybija się na tle większości tytułów spod szyldu DC. Jego prace są niezwykle dynamiczne, a kadrowanie wyróżnia się na tle innych komiksów. Artysta świetnie przedstawia również przemoc i gore. Dzięki temu idealnie pasuje do pierwszej historii, która mocno opiera się na walce z nadprzyrodzonymi siłami.

Fot. Egmont

Druga historia, zilustrowana przez Mattię De Iulis, również wygląda znakomicie. Szczególnie dobrze wypadają sceny, w których Diana konfrontuje się z Hadesem. Z kolei krótkie fragmenty przedstawiające młodą Dianę, narysowane przez Nguyena, wyglądają prześlicznie. Artysta perfekcyjnie uchwycił dziecięcą niewinność bohaterki. Choć dostajemy zaledwie kilka takich stron, każda z nich wypada wspaniale i pozwala szczerze się uśmiechnąć.

Absolute Wonder Woman. Ostatnia Amazonka, tom 1 to godny początek nowej serii z Dianą w roli głównej. Wciągająca fabuła, która wywraca znane status quo do góry nogami, oraz piękne rysunki czynią z tego komiksu naprawdę łakomy kąsek. Bez zastanowienia sięgajcie po ten tytuł. Obiecuję, iż się nie zawiedziecie.


Scenarzysta: Kelly Thompson
Ilustrator: Hayden Sherman, Mattia De Iulis, Dustin Nguyen
Tłumacz: Paulina Walenia
Wydawca: Egmont
Premiera: 23 września 2026
Oprawa: twarda
Stron: 192
Cena katalogowa: 89,99 zł
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)
Idź do oryginalnego materiału