„A miało być tak zabawnie… «Dialogi»” Rafała Chojnowskiego w Galerii Entropia

magazynszum.pl 1 dzień temu

Na wystawie w Galerii Entropia autor prezentuje zupełnie nowy cykl, dla którego punktem wyjścia były niewielkie prace akwarelowe – Dialogi. Miniatury zaczęły powstawać w trakcie podróży na Bałkany jako jedyny sposób na uprawianie malarstwa w warunkach biwakowych. Wakacyjnemu nastrojowi odpowiadały zabawne tematy. Z czasem repetycyjna, plakatowa forma akwarel zaczęła się zagęszczać i odnosić do niekoniecznie wesołych sytuacji i nastrojów artysty. Obrazki coraz częściej stawały się bieżącym komentarzem do brutalnych realiów życia, a mobilna seria akwarelowych miniatur zaczęła się rozszerzać w cykl zatytułowany Moje i cudze historie. Powszednie życiowe sytuacje – jedzenie, spanie, seks, miłość, konflikty, wypadki – przenikają się w Historiach z motywami literackimi i filmowymi, a także aurą aktualnie słuchanych utworów muzycznych.

Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń

Dominującą w pracach Chojnowskiego komiksową stylistykę można odbierać jako rodzaj kamuflażu – filtra, który pozwala mu wkraczać na dwuznaczne terytoria.

Aktualna wystawa to jakby krok dalej… Artysta przenosi Dialogi na wielkoformatowe płótna!

Popatrzmy na DIALOG jako na metaforę – relacje i związki pomiędzy intencją i przypadkiem, kontrolą i spontanicznością, wewnętrzny dialog artysty, czyli monologowanie z powstającym dziełem, relacje obraz-widz… Dialog jako podstawowy byt malarski!

Autor kreuje więc przerysowane historie pełne dynamicznej akcji i intrygującej narracji. Obrazuje niby określone sytuacje, ale w nasilonym tempie, co daje efekt przyspieszonego upływu czasu. Kłębią się drobne elementy, ważne są gesty i mimika. Chojnowski skupia się nie tyle na samym ciele, co na zaistniałych rytmach! Maluje intuicyjnie, to jego film, jego projekcja zdarzeń…

Na tych płótnach spotykamy się z wręcz absurdalnym mętlikiem malarskim, ale to jakby galimatias uporządkowany. Obrazy wypełnia TŁUM – odwrotnie do wcześniejszych prac, gdzie mieliśmy pojedynczepostaci zatrzymane w nieruchomym kadrze. Chojnowski oscyluje pomiędzy malarstwem figuratywnym a abstrakcyjnym – sceny wydają się odrealnione… Fragmenty obrazów traktuje szkicowo, co daje pewien luz i dowolność interpretacji. W dalszym ciągu są to jednak „ludzie z farby” – nieprawdziwi, ich wzloty i upadki…

Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń
Rafał Chojnowski, „A miało być tak zabawnie… «Dialogi»”, widok wystawy, Galeria Entropia, fot. Roland Okoń

W stosunku do wcześniejszych prac obserwujemy ograniczenie palety barwnej, uspokojenie, rozmycie – w przeciwieństwie do układu kompozycyjnego pełnego zgiełku i detaliczności. Jednak i w tych nowych realizacjach wyraźnie czytelne są towarzyszące autorowi na co dzień emocje…

Na wystawie w Entropii zdecydowanie wyróżnia się wielkoformatowy dyptyk Niebezpieczne związki z kłębiącymi się przerysowanymi postaciami, jakby nieoczywistymi organizmami z rozrzuconymi, schematycznymi fragmentami ciał! Chojnowski stosuje tu zamierzone redukcje i deformacje stanowiące zaprzeczenie akademickiego warsztatu, ale kolor i dynamiczny układ kompozycyjny pozostają pod pełną kontrolą świadomego artysty!

Może to zapowiedź kolejnego cyklu…?

W nowych dziełach Rafała w dalszym ciągu odnajdujemy fascynacje dawnymi mistrzami – nieco klimatów z Boscha i Bruegla – często groteskowe wizje apokaliptyczne, chaotyczny, pełen grozy świat pogrążający się w przemocy, kruchość ludzkiego życia i słabego wobec pokus człowieka…

… ogólnie w pracach Chojnowskiego dominuje NIEPOKÓJ… Czy jest to już zapowiedź i obraz społeczeństwa ogarniętego kryzysem?

Wiesława Wilczyńska-Koper

Idź do oryginalnego materiału