Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych planuje gościć w 2026 r. 8 tys. chrześcijańskich influencerów.
Jak poinformował portal PRoto.pl celem działań jest przeciwdziałanie kryzysowi wizerunkowemu oraz odzyskanie sympatii międzynarodowej opinii publicznej przez bezpośrednie doświadczenia twórców internetowych – napisało polskieradio24.pl, powołując się na dziennik „Israel Ha-Jom”.
Strategia „turystyki wpływu”
Jak informuje źródło, projekt zakłada nie tylko zwiedzanie zabytków, ale przede wszystkim udział w specjalistycznych warsztatach dotyczących codzienności w Izraelu. Resort chce w ten sposób „wyprowadzić młodych odbiorców mediów społecznościowych spod wpływu narracji antyizraelskiej”.
Izrael stawia na społeczność chrześcijańską, którą definiuje jako grupę religijną najbardziej wspierającą państwo. Inicjatywa stanowi kontynuację strategii zacieśniania relacji z tym środowiskiem, co zostało sformalizowane powołaniem specjalnego wysłannika w kwietniu ubiegłego roku.
Negatywne nastroje, szczególnie widoczne w Europie i Azji, wynikają z operacji militarnych w Strefie Gazy
Intensyfikacja działań w obszarze influencer marketingu jest bezpośrednią reakcją na pogarszające się statystyki wizerunkowe Izraela. Negatywne nastroje, szczególnie widoczne w Europie i Azji, wynikają z operacji militarnych w Strefie Gazy. Okazuje się, iż nastawienie zmienia się choćby w Stanach Zjednoczonych, które uznawane są za najwierniejszego sojusznika Izraela. Po raz pierwszy od 25 lat sympatia wobec Palestyńczyków (41 proc.) przewyższa tam poparcie dla Izraelczyków (36 proc.).

