Gdy stolica nie ma odpowiednich kadr do wykonania specyficznego dzieła, musi niekiedy posiłkować się pożyczkami w tzw. terenie. Tak było, gdy w Filharmonii Narodowej do XIII symfonii Dymitra Szostakowicza, kompozytora przywróconego od niedawna do łask muzycznych w Polsce, potrzebna była odpowiednia liczba najniższych głosów męskich. Okazuje się, iż w filharmonicznym chórze warszawskim dało się wynaleźć tylko dziesięciu basów, drugą dziesiątkę zamówiono w Łodzi – sprowadzono Chór Męski Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina, a trzecią znaleziono w Białymstoku – Chór Męski Opery i Filharmonii Podlaskiej. Tę pokaźną grupę wzbogacono jeszcze o Alexeia Botnarciuca, solistę przybyłego z Niemiec, a pochodzącego z Mołdawii, znanego również w Polsce, laureata III nagrody Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki.
Wydarzenie tej miary to rzadkość, więc Filharmonia Narodowa zaprosiła na próbę generalną dziennikarzy, z kamerą przybyła choćby TVP, choć od redaktorki dowiedzieliśmy się, iż relacja prawdopodobnie nie znajdzie się w aktualnych serwisach ani w TVP Kultura,
Post 31 basów w „Babim Jarze” pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.




![[ ZDJĘCIA ] JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 40 LECIA ZESPOŁU SZTYWNY PAL AZJI](https://cityfun24.pl/wp-content/uploads/2026/10/Z6A9145.jpg)








![Ekstraklasa: Lech - Wisła K. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000NGY8PBQTV1EXJ-C461.jpg)


