„1670” po raz trzeci! Czy Jan Paweł zostanie królem? Twórcy serialu o kulisach nowego sezonu | Kultura na weekend. Odc. 308

polityka.pl 8 godzin temu
Powodów do śmiechu znów można wyliczać wiele. Gośćmi Janusza Wróblewskiego w „Kulturze na weekend” są reżyser Maciej Buchwald i scenarzysta Jakub Rużyłło. Sukces serialu „1670” to fenomen socjologiczno-kulturowy. Forma mockumentu w kostiumie sarmackim dała efekt niesamowitego komizmu. Jan Paweł Adamczewski w znakomitej roli Bartłomieja Topy stał się figurą polskiego szlachcica przedsiębiorcy, w którym przegląda się narcyzm i całe zło współczesnej kadry zarządzającej korporacji. Powodów do śmiechu można wyliczać wiele, a kogóż warto zapytać o wyjaśnienie przyczyn tej niezwykłej popularności serialu, którego trzeci sezon jest już do obejrzenia na jednej z platform streamingowych, jak nie jego pomysłodawców i twórców? Gośćmi Janusza Wróblewskiego w „Kulturze na weekend” są reżyser Maciej Buchwald oraz scenarzysta Jakub Rużyłło.

Staram się skupiać na opowiadaniu fabuły w sposób autorski, twórczy i intuicyjny – wyjaśnia Buchwald. – Myśląc o własnej interpretacji postaci, ich emocjach, zdaję się na spontaniczność w tym procesie. Głosy historyków oczywiście znam, nie bardzo mnie jednak w tym wypadku interesują. Moje podejście do kina opiera się na osobistym doświadczeniu, odczuwaniu perypetii i zachowań bohaterów, a nie na rygorystycznej kalkulacji czy formalnej weryfikacji historycznej. Komentarze zawodowych znawców epoki nie stanowią dla mnie głównego punktu odniesienia, najważniejsza jest prawda emocjonalna i narracyjna.

Wszystko zaczęło się od postaci głównego bohatera – szlachcica Jana Pawła. – Inspiracją była książka Jana Sowy „Fantomowe ciało króla”, która zmieniła moje postrzeganie historii i ukazała atrakcyjność analizowania życia w Rzeczpospolitej szlacheckiej – przyznaje Rużyłło. – Pisząc scenariusze do kolejnych sezonów „1670”, czerpałem zarówno ze swojego doświadczenia w rapie i freestyle’u, jak i z obserwacji realiów codziennego życia w przeszłości. Nie stosuję sztywnej struktury ani szablonów humoru. W komedii stawiam na wiarygodność bohatera – ważniejsze, żeby widz uwierzył w jego działania, niż żeby go lubił. Humor często opiera się na cringe’u lub absurdzie, a zjawiska prawdziwe w życiu codziennym służą za organiczne źródło żartów.

Idź do oryginalnego materiału