One. Nauczycielki. Krzewicielki kultury polskiej i postaw patriotyzmu, często dyskryminowane i niedoceniane (tzw. Ustawa celibatowa). Z czym się mierzyły?
Współczesne badania naukowe nad kondycją systemu oświaty w II RP kwestionują sielankowy obraz przedwojennych placówek.
Młodemu państwu zrzucającemu kajdany niewoli przyszło zmierzyć się z mnóstwem problemów, te nie ominęły również edukacji: wysoki poziom analfabetyzmy, słabe finansowanie szkół i brak odpowiednich pomieszczeń. I o tym pisze m.in. dr hab. Monika Piotrowska-Marchewa w wybornym studium Potrzebne państwu polskiemu.
Lektura książki zdecydowanie zasługuje na uznanie, nic tylko czytać i wyciągać konstruktywne wnioski. Pozycja bardzo potrzebna, wartościowa i wypełniająca lukę na rynku wydawniczym.
Tytuł monografii nawiązuje do wypowiedzi Władysławy Weychert- Szymanowskiej zamieszczonej na łamach periodyku ,,Na Posterunku'', pedagoga i aktywistki społecznej. Natomiast okładka rozważań powstałych na podstawie rozprawy habilitacyjnej przedstawia uczniów podczas lekcji w 1938 roku.
Nauczycielki stanowiły jedną z najliczniejszych grup zawodowych w Niepodległej, ich zaangażowanie przyczyniło się do zmniejszenia poziomu analfabetyzmu. Pisze badaczka o sytuacji ówczesnej kadry pedagogicznej zatrudnionej w szkolnictwie powszechnym, czerpiąc wiele z obfitych źródeł. Autorka posiłkowała się np. korespondencją z ,,Głosu Nauczycielskiego''.
Solidne wprowadzenie do pracy wskazuje jasno, z jakim gatunkiem literatury mamy do czynienia: gruntowny przegląd piśmiennictwa międzywojennego.
Monika Piotrowska- Marchewa rekonstruuje związki emocjonalne nauczycieli z placówką, uczniami, są to głębokie analizy pozbawione powierzchownych ocen.
Dyskryminacja śląskich nauczycielek (i nie tylko), rzecz o tzw. Ustawie celibatowej
Wciąż powszechnie obowiązywały krzywdzące stereotypy.
Kobieta powinna wyjść za mąż i zajmować się domem.
Dr hab. charakteryzuje dyskusyjne rozporządzenie Sejmu Śląskiego z 29 marca 1926 roku, które przyjęło się pod nazwą Ustawy celibatowej. Dokument przewidywał... zwolnienia nauczycielek mężatek. Od potencjalnych kandydatek wymagano statusu wolnego. Co ciekawe, obostrzenia te nie dotyczyły mężczyzn, o tym kontrowersyjnym zarządzeniu rzadko wspomina się w literaturze. Zapisy poparł prezydent Ignacy Mościcki starający się o poparcie dla rządów sanacyjnych; nakaz zniesiono w 1938 roku. Ustawa wywołała sprzeciw różnych środowisk, feministki krytykowano za brak solidarności i reakcji.
W jaki sposób to uzasadniano? Argumentacja do dziś wzbudza wątpliwości:
Każda kobieta mężatka należy do domu, jest kapłanką domowego ogniska, i tego powinna w pierwszym rzędzie pilnować.
A co z ciężarnymi edukatorkami? I na nie znalazł się ''sposób", kobiety te często oskarżano o... demoralizację wychowanków. Badaczka przywołuje multum świadectw potwierdzających taki stan rzeczy.
W jakiej pruderii wychowane są dzieci przez to społeczeństwo, skoro dla nich widok nauczycielki w ciąży jest powodem niezdrowej sensacji i nieprzyzwoitości.
Publikacja Potrzebne państwu polskiemu zawiera szerokie spojrzenie naukowe na kwestię praw i powinności nauczycielek w Drugiej Rzeczypospolitej. Dużo też wnosi do współczesnego, społecznego dyskursu o czasach minionej epoki. Struktura pracy jest przemyślana, badaczka docieka, oddaje głos bohaterkom. Całość uzupełniają aneksy, fotografie, zestawienia czyniące tę książkę jeszcze ciekawszą.