O odnalezieniu własnego języka w sztuce, wyborze Zakopanego zamiast kariery w Warszawie, znaczeniu szkoły Kenara, ludziach, którzy kształtują artystę, oraz o sztuce obecnej „pomiędzy tym, co przychodzi i odchodzi” rozmawiali 2 października w Kinie Miejsce Stanisław Cukier i dr hab. Anna Król, profesor ASP. Czwarte spotkanie z cyklu „Spotkania w Kinie Miejsce: Artyści Zakopanego” poprowadziła Olga Pluta.
Wieczór rozpoczął krótki film poświęcony twórczości Stanisława Cukra. Późniejsza rozmowa stała się okazją nie tylko do przyjrzenia się jego rzeźbom, ale również do poznania historii, ludzi, miejsc i doświadczeń, które przez lata kształtowały jego artystyczną wrażliwość.
Jednym z pierwszych tematów był fenomen twórczości Stanisława Cukra i pytanie o to, co odróżnia jego prace od dzieł innych współczesnych rzeźbiarzy. Anna Król zwróciła uwagę, iż w Polsce wciąż nie zawsze potrafimy docenić artystów tworzących tuż obok nas, patrząc na sztukę przez pryzmat Paryża, Nowego Jorku czy innych światowych centrów artystycznych. Tymczasem – jak podkreślała – polska sztuka jest częścią tego samego międzynarodowego obiegu.
W przypadku Stanisława Cukra za szczególnie istotne uznała stworzenie przez niego indywidualnego i rozpoznawalnego sposobu artystycznej wypowiedzi.
– Staszkowi udało się znaleźć własny język, własny alfabet rzeźbiarski, własny alfabet wizualny i posługiwać się nim bardzo biegle – mówiła Anna Król.

Ludzie, miejsca i doświadczenia
Sam Stanisław Cukier wiele miejsca poświęcił podczas spotkania ludziom, których spotkał na swojej drodze. Wspominał środowiska artystyczne, nauczycieli, muzyków, aktorów i reżyserów oraz rozmowy i przyjaźnie, które pozwalały dzielić się wrażliwością i zainteresowaniami.
– Każdy z nich opowiadał o sobie, o swojej młodości, o swoim miejscu, w którym wyrósł. I to było to, co się później przekładało na tę moją rzeźbę – mówił artysta.
W jego opowieści wyraźnie powracało Zakopane – nie tylko jako miejsce życia i pracy, ale również przestrzeń osobistych doświadczeń. Wspominając rodzinne związki z Harendą, Cukier mówił o domu dziadków i dziadku kowalu. Zapamiętane z dzieciństwa ogień, metal i zapach kuźni należą do obrazów, które – jak przyznał – „zostają w człowieku”.
Artysta mówił również o Tatrach. Góry towarzyszyły mu podczas pracy i stały się tematem około dwustu jego realizacji. Innym ważnym materiałem pozostaje dla niego ceramika, której znaczenie wiąże nie tylko z możliwościami formy, ale także z procesem jej powstawania – temperaturą, ogniem i towarzyszącą im tajemnicą przemiany materii.
Warszawa czy Zakopane?
Jednym z najbardziej osobistych momentów spotkania była opowieść Stanisława Cukra o decyzji dotyczącej dalszej drogi życiowej i zawodowej. Artysta wspominał możliwość powrotu do Warszawy i pracy na uczelni. Wybrał jednak inne życie.
– Uważałem, iż są pewne rzeczy ważniejsze. Warszawa, kariera może jakaś tam – ale to nie ma znaczenia. Życie jest najważniejsze. Chciałem mieć rodzinę, dzieci, odpowiadać za to wszystko – mówił.
Związał się ze szkołą Antoniego Kenara w Zakopanem. Początkowo miał jedynie zastępować jednego z pedagogów. „Chwila” przerodziła się jednak w blisko trzy dekady pracy. Przez wiele lat Cukier kierował szkołą, jednocześnie znajdując czas na własną twórczość.
Jak wspominał, obowiązki pedagogiczne i administracyjne ograniczały czas, który mógł przeznaczyć na pracę artystyczną, ale nie odebrały mu potrzeby tworzenia. Starał się utrwalać pomysły i rozwiązania pojawiające się w konkretnych momentach życia.
– Myślę, iż to jest piękny czas – podsumował ten okres.
Rozmowa stała się dzięki temu również opowieścią o szczególnym miejscu zakopiańskiej szkoły artystycznej. Cukier mówił o jej historii i znaczeniu, a także o fenomenie szkoły przyciągającej do Zakopanego młodych ludzi z różnych części Polski, a dziś również spoza kraju. Spotkanie osób wychowanych w różnych środowiskach i kulturach przez kolejne pokolenia współtworzyło jej wyjątkowy charakter.
Sztuka pomiędzy tym, co przychodzi i odchodzi
Ważnym bohaterem wieczoru była także aktualna wystawa „Pomiędzy. Stanisław Cukier. Rzeźba.” w Centrum Kultury Rodzimej w Willi Czerwony Dwór, której kuratorką jest Anna Król. To pierwsza od wielu lat tak obszerna indywidualna prezentacja twórczości artysty w rodzinnym Zakopanem.
Stanisław Cukier przyznał, iż długo bronił się przed pomysłem wystawy. Dziś szczególnie ważne są dla niego reakcje odwiedzających, którzy wracają do Czerwonego Dworu i opowiadają mu o emocjach czy wspomnieniach wywołanych przez prezentowane tam prace.
– Spotykam osoby, które mówią: „Wiesz, ja byłem trzy razy na tej wystawie. Coś ważnego się tam wydarzyło, coś mi się przypomniało pięknego”. No to przecież o to chodzi, żeby ta sztuka była obecna pomiędzy naszym życiem, pomiędzy tym, co przychodzi, odchodzi – mówił artysta.
Cukier podkreślał także znaczenie samego Czerwonego Dworu i atmosfery stworzonej wokół ekspozycji. O wystawie przygotowanej przez Annę Król mówił jako o wydarzeniu, które może pozostać w pamięci na wiele lat.
Rozmowa dotyczyła również samego warsztatu rzeźbiarza. Pojawiły się wątki związane z adekwatnościami współczesnego brązu, patynowaniem oraz koniecznością poznania materiału i zaakceptowania jego zmienności. Anna Król zwracała z kolei uwagę na umiejętność odnalezienia przez Cukra własnego „znaku rzeźbiarskiego” dla przedstawianej postaci – mimo iż współczesny artysta tworzy w świecie wypełnionym obrazami i doświadczeniem wcześniejszej sztuki.
Gdzie jeszcze można spotkać rzeźby Stanisława Cukra?
Podczas spotkania rozmawiano również o pracach artysty obecnych w Zakopanem. Stanisław Cukier wskazał m.in. płaskorzeźbę poświęconą Edycie Stein znajdującą się w kościele Świętego Krzyża. Artysta mówił o niej jako o jednej ze szczególnie bliskich mu świętych i postaci, której myśl uważa za istotną także dla współczesności.
Prace Cukra można w tej chwili oglądać również na wystawach w Zakopanem, m.in. na Harendzie oraz na wystawie poświęconej absolwentom Szkoły Antoniego Kenara w Miejskiej Galerii Sztuki.
Ta ostatnia stała się podczas rozmowy kolejnym punktem wyjścia do refleksji nad znaczeniem zakopiańskiej szkoły, ciągłością jej tradycji oraz kolejnymi pokoleniami związanych z nią artystów.
Spotkanie w Kinie Miejsce pokazało Stanisława Cukra nie tylko poprzez jego gotowe dzieła. Pozwoliło zobaczyć stojącego za nimi człowieka – jego wybory, pamięć o ważnych osobach i miejscach, doświadczenie pedagoga, fascynację materiałem i przekonanie, iż sztuka powinna pozostawać blisko życia.
Wystawę „Pomiędzy. Stanisław Cukier. Rzeźba.” w Centrum Kultury Rodzimej w Willi Czerwony Dwór można oglądać do 10 października 2026 roku.
Piątkowe wydarzenie było czwartym spotkaniem z cyklu „Spotkania w Kinie Miejsce: Artyści Zakopanego”, będącego kontynuacją rozmów rozpoczętych podczas realizacji podcastu „Artyści Zakopanego” Fundacji Ściana Tatr.
Organizatorzy: Miasto Zakopane, Zakopiańskie Centrum Kultury, Kino Miejsce, Fundacja Ściana Tatr
Partner wydarzenia: Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Zakopanem








![Łódź za Kisielewskim przed King’s Arena 4! Mocne face to face z Bartnikiem [WIDEO]](https://strefamma.pl/wp-content/uploads/2026/10/Lodz-za-Kisielewskim-przed-Kings-Arena-4-Mocne-face-to-face-z-Bartnikiem.jpg)







