Żurnalista w końcu pokazał twarz. Ujawnił też swoje astronomiczne zarobki

natemat.pl 2 godzin temu
Dawid "Żurnalista" Swakowski – jeden z najpopularniejszych podcasterów w Polsce i twórca formatu "Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów" – po latach ukrywania wizerunku zdecydował się na przełomowy krok. 23 kwietnia, w dniu swoich urodzin, po raz pierwszy publicznie pokazał twarz podczas rozmowy w Kanale Zero. Odniósł się też do zarzutów, ujawnił zarobki oraz skomentował kontrowersje wokół swoich długów.


Gościem programu "Godzina Zero #183", prowadzonego przez Krzysztofa Stanowskiego, był już nie anonimowy twórca, a Dawid Swakowski z krwi i kości. To spore zaskoczenie – Żurnalista przez lata budował swoją markę na anonimowości występował w kapturze i nie pokazywał twarzy.

Decyzja o ujawnieniu wizerunku – jak sam podkreślił – była odpowiedzią na narastające wokół niego spekulacje i zarzuty. – Miałem dość tego, co się wokół mnie dzieje. Chciałem się z tym skonfrontować – tłumaczył.

O co chodzi? Na początku marca Jakub Wątor opublikował materiał "Żurnalista. Kłamstwa, długi, nowe fakty i świadkowie", który szczegółowo prześwietlał przeszłość i działalność youtubera, w tym kwestie długów i relacji z dawnymi współpracownikami. Twórca odpowiedział wideo "Kim jest Żurnalista?! Nazywam się Dawid Swakowski", w którym opowiedział o sobie i problemach finansowych. Zapowiedział też rozmowę w Kanale Zero.

Ile zarabia Żurnalista? Ujawnił stawki


Jednym z najważniejszych wątków wywiadu były pieniądze. Żurnalista otwarcie opowiedział o stawkach za rozmowy sponsorowane, których wątek pojawił się w materiale Wątora. Twórca popularnych wywiadów zaznaczył, iż stanowią one tylko część jego działalności.

– o ile rozmowa jest sponsorowana tylko na Spotify, to kosztuje około 25 tys. zł. Na YouTubie około 50 tys. zł. To się czasami sumuje – mówił. Podkreślił przy tym, iż takie odcinki nie pojawiają się często. – jeżeli zrobię jeden sponsorowany podcast w miesiącu, to jest dużo – zaznaczył.

Warto dodać, iż wokół sposobu oznaczania treści sponsorowanych na koncie Żurnalisty pojawiły się wcześniej kontrowersje. Swakowski tłumaczył, iż informacje o współpracy komercyjnej pojawiały się przede wszystkim wtedy, gdy w materiałach występowały konkretne produkty lub np. kody rabatowe. Sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który sprawdza, czy niektóre wideo nie były reklamami bez odpowiedniego oznaczenia.

Żurnalista, którego na YouTube subskrybuje ponad 950 tysięcy internautów, odniósł się też do zarobków z reklam. – Zacząłem zarabiać na YouTube tak naprawdę trzy lata temu – przyznał. Zdradził konkretne przykłady: wywiad z dyrektorem programowym Polsatu Edwardem Miszczakiem przyniósł mu około 30 tys. zł, a rozmowa z zawodnikiem MMA Mamedem Chalidowem – około 3 tys. zł.

Dalsza część artykułu poniżej.

Łącznie dochody z serwisu reklamowego Google AdSense szacuje na około 100 tys. zł miesięcznie. Stanowski zasugerował, iż całkowite zarobki Żurnalisty – po wliczeniu rozmów sponsorowanych i reklam – mogą sięgać choćby 150 tys. zł więcej.

Żurnalista wprost o swoich długach


Kontrowersje wywołują również zaległości finansowe wobec byłych współpracowników oraz długi Żurnalisty, których wątek też pojawił się w wywiadzie. Jak przyznał Swakowski, wynikały z nieudanych projektów biznesowych z przeszłości. – Gdy to wszystko się wydarzyło, byłem zupełnie goły. Nie miałem pieniędzy – mówił.

Chodzi m.in. o zaległości wobec 18 osób na około 11 tys. zł związane z magazynem "Manager+", który Sakowski założył w 2014 roku. Jak zapewnił, zobowiązania zostały już wyegzekwowane. Żurnalista wspomniał też m.in. o sporach z Pocztą Polską i firmą Emerald opiewające na około 200 tys. zł. Podkreślił, iż zawarto już ugody, a należności są spłacane.

Podczas programu do studia zadzwonił również dziennikarz Tomasz Zieliński, który współpracował z Żurnalistą przy magazynie "Boisko". Twierdził, iż nie rozliczono się z nim po upadku projektu. – Pismo padło po trzech numerach i było oczywistym, iż nie miałem z czego zapłacić – przyznał Swakowski.

Idź do oryginalnego materiału