Żurawski, Lubaszenko i Stankiewicz spotykają się w polskim horrorze. O zakończeniu tego filmu widzowie dyskutowali tygodniami
Zdjęcie: (Fot. Materiały prasowe)
Czy zło może skrywać się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy? „Ostatnia wieczerza” w reżyserii Bartosza M. Kowalskiego to jeden z najgłośniejszych polskich horrorów ostatnich lat. Akcja przenosi widzów do odizolowanego klasztoru, gdzie młody milicjant prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczych zaginięć. Z czasem odkrywa jednak, iż za murami budynku kryje się coś znacznie bardziej przerażającego niż zwykła zbrodnia.















