Zróbmy sobie przerwę

strefamusicart.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Zakościelny


Maciej Zakościelny zagrał we włoskiej produkcji, która odniosła wielki sukces w słonecznej Italii. Film „Zróbmy sobie przerwę” wszedł do kin we Włoszech w lutym tego roku i zgromadził ok. 250 tysięcy widzów, co jest w obecnych warunkach imponującym wynikiem. Spotkał się też z bardzo dobrym przyjęciem publiczności i krytyki. Od 28 sierpnia można go zobaczyć także w Polsce.

Występuje w nim plejada włoskich gwiazd, a wśród nich Claudia Gerini, która zagrała m.in. w „Pasji” i „Pod słońcem Toskanii” oraz Paolo Calabresi, który zachwycił w serialu „Lampart” i w filmie „Utalentowany pan Ripley”. Wyreżyserował ten film Christian Marazziti, a zagrali również popularni aktorzy we Włoszech: Marco Gallini i Fabio Volo. W obsadzie „Zróbmy sobie przerwę” znalazł się także Maciej Zakościelny, który wciela się w postać Polaka Jana. Aktor opowiadał, jak dostał się na plan romantycznej komedii. Był wtedy z dziećmi na wakacjach.

-Dowiedziałem się nagle, iż będę musiał się nagrać. Powiedziałem, iż nie będę w stanie tego zrobić, bo jestem z dziećmi i mam wakacje. Mój agent zadzwonił po dwóch dniach i powiedział, iż już nie muszę się nagrywać, bo mnie wybrali. Okazało się, iż agent puścił im moje demo. – wyznał w DDTVN.

Musiał nauczyć się języka włoskiego.

– Fabio Volo, z którym gram najwięcej, powiedział, iż bardzo lubi mój włoski. Gram Polaka, który mieszka we Włoszech od 20 lat. (…) Uczyłem się włoskiego z moim coachem Kasią Hoffmann, która choćby mi powiedziała, żebym niektóre zdania mówił bardziej jak Polak, z większym akcentem – powiedział aktor.

Maciej Zakościelny zdradził, iż historia będzie dotyczyć trzech par w różnych wieku. Akcja filmu toczy się przez blisko dwadzieścia lat.

W pewnym momencie każda z tych par mówi „zróbmy sobie przerwę”. Tak też się nazywa ten film. Jedni z tej opresji wychodzą zwycięsko, inni nie. To jest ciekawe, bo w 2005 roku ramy czterdziestolatków, a w 2025 roku – sześćdziesięciolatków – przyznał w DDTVN.

O czym jest film?

Czy można zrobić sobie przerwę od codzienności… i odnaleźć samego siebie? Po trzydziestu latach małżeństwa Walter i Fiorella, rodzice Luki i Martiny, przeżywają poważny kryzys. Walter, właściciel restauracji w Rzymie, jest całkowicie pochłonięty pracą, przez co Fiorella czuje się zaniedbywana i nieważna. Sytuacja zaostrza się, gdy ich córka Martina zachodzi w ciążę. Walter reaguje chłodno i zamiast wspierać rodzinę, skupia się wyłącznie na ustaleniu, kto jest ojcem dziecka.

„Zróbmy sobie przerwę” to ciepła, inteligentna komedia romantyczna o miłości, przyjaźni, życiowych wyborach i potrzebie zatrzymania się choć na chwilę w świecie, który nieustannie pędzi. Film łączy humor z refleksją, oferując widzom lekką, ale jednocześnie emocjonalną historię. To produkcja włosko-hiszpańsko-polska.

Idź do oryginalnego materiału