Estoński nadzór finansowy kontaktował się z KNF w sprawie Zondacrypto – ustaliło
OKO.press. Mimo iż żadna z tych instytucji Zondy nie nadzorowała. Ale było za późno. Estończycy latami nie reagowali, pozwalając spółce prać i defraudować pieniądze. Choć „red flags” było mnóstwo