Żona Rutkowskiego pokazała nagranie z Darłówka. Pies tropiący sprawdzał zarośla przy hotelu Jan

obcas.pl 5 godzin temu

Maja Rutkowski pokazała na Instagramie, jak wyglądają poszukiwania z psem tropiącym w Darłówku. Nagranie powstało w rejonie hotelu Jan, przy którym po raz ostatni zarejestrował Emilię Koprowską monitoring. Żona detektywa zwróciła się do rodziny zaginionej. Prosiła, żeby się nie poddawać.

Poszukiwania z psem tropiącym wróciły pod hotel Jan

Żona Krzysztofa Rutkowskiego opublikowała we wtorek nagranie z Darłówka. Widać na nim psa tropiącego, który metr po metrze sprawdza zarośla w rejonie hotelu Jan. Zwierzę pracuje powoli.

To miejsce nie jest przypadkowe. Nagranie monitoringu spod hotelu Jan pozostaje ostatnim potwierdzonym śladem po 37-letniej Emilii Koprowskiej. Kobieta wysiadła tam z taksówki wieczorem 30 sierpnia i do budynku nie weszła.

Agenci Biura Rutkowski pracują w okolicy od kilku dni. Wcześniej psy tropiące podjęły trop przy porzuconym aucie zaginionej, poprowadziły przez aleję Jana Pawła II w stronę ogródków działkowych, a potem zgubiły go na parkingu pod jednym z marketów. Teraz poszukiwania wróciły w zarośla.

Maja Rutkowski zwróciła się do rodziny zaginionej Emilii

Pod nagraniem żona detektywa zaapelowała do bliskich Emilii Koprowskiej oraz do wszystkich, którzy angażują się w tę sprawę. Jej przekaz był prosty. Nie wolno się poddawać.

Rodzina mówi to samo od dwóch tygodni. Bracia zaginionej, Jerzy i Piotr, w poniedziałek prosili właścicieli posesji o sprawdzenie prywatnego monitoringu, a kierowców o przejrzenie zapisu z wideorejestratorów. Wiele takich urządzeń po kilkunastu dniach nadpisuje starsze pliki, dlatego liczy się każdy dzień. O kulisach małżeństwa zaginionej opowiadał wcześniej jej brat.

Telefon Emilii Koprowskiej trafił do biegłych

Równolegle sprawa ruszyła z zupełnie innej strony. Policjanci znaleźli w Darłowie telefon zaginionej. Aparat był wyłączony.

Urządzenie zabezpieczono jako dowód i przekazano do specjalistycznej ekspertyzy informatyczno-kryminalistycznej. Biegli mają odczytać dane zapisane w pamięci i odtworzyć okoliczności zaginięcia. Na tym etapie nie wiadomo, co uda się z telefonu odzyskać. Rano opisywaliśmy znalezienie aparatu i słowa rzeczniczki koszalińskiej policji.

Przypomnijmy, iż Emilia Koprowska zniknęła 30 sierpnia w Darłowie, podczas weekendu z imprezą techno nad morzem. Po południu pokłóciła się z mężem i odeszła sama. Po godzinie 22 kontakt z nią się urwał.

Zaginięcie zgłoszono dopiero 1 września. Od tego czasu teren przeczesywali policjanci, strażacy, ratownicy morscy i wolontariusze z psami, a sprawdzono około 600 hektarów nadbrzeżnych terenów w rejonie Darłówka. Kolejne tropy okazywały się fałszywe.

Policja podkreśla, iż nikt nie ma w tej sprawie statusu podejrzanego. Poszukiwania nie ustają. Wyniki ekspertyzy telefonu mają pokazać, co działo się tamtego wieczoru.

Źródło zdjęć: AKPA

Idź do oryginalnego materiału