"Żona dla Polaka". Marcin opublikował zaskakujące zdjęcie z Dorotą. To już pewne

gazeta.pl 1 godzina temu
Marcin i Dorota poznali się w programie "Żona dla Polaka". Niestety, los chciał, żeby w trakcie emisji ich drogi się rozeszły. Teraz, jak się okazało, wszystko się zmieniło.
Program "Żona dla Polaka" okazał się prawdziwym hitem. Format, który zastąpił w zimowej ramówce hit "Rolnik szuka żony", zakończył się wielkim finałem. Przypomnijmy, iż jedną z uczestniczek była Dorota. Wydawać by się mogło, iż jej drogi z Marcinem dawno się rozeszły. Nic bardziej mylnego. Finał zaskoczył widzów. Kontynuacja pojawiła się w mediach społecznościowych.

REKLAMA







Zobacz wideo Mroczek sam był zaskoczony śmiercią Franki. "Paweł mógłby mieć związek..."



"Żona dla Polaka". Marcin i Dorota doczekali się "happy endu"? To zdjęcie mówi wszystko
Za nami finał "Żony dla Polaka". Przypomnijmy, iż Dorota zaprosiła do Toronto czterech panów. Ostatecznie to dwójka została w finale - Paweł i Dawid. Uczestniczka nie wybrała jednak żadnego z nich. Zadzwoniła jednak... do Marcina. - Chciałabym odwiedzić Marcina w Polsce. (…) Jestem tylko dziewczyną, która stoi naprzeciwko chłopaka i chcę go zapytać, czy umówi się ze mną na spotkanie. Przynajmniej jeszcze jedno - wyznała.
Marcin był zachwycony. - Fajnie, iż mamy jeszcze jedną szansę, żeby dokończyć to - wyznał. - Do ciebie czułam chemię, coś więcej niż do pozostałych kandydatów - skwitowała. Spotkanie zakończyło się pocałunkiem. Po finale Dorota pojawiła się również na zdjęciu, które Marcin udostępnił na InstaStories. Myślicie, iż coś z tego będzie?


"Żona dla Polaka". Przypomnijmy, iż to Marcin opuścił program. Ten moment długo zostanie w pamięci
Pamiętacie jeszcze sytuację z lutego? To właśnie wtedy Marcin podjął radykalną decyzję. Wówczas nie podołał zadaniu Doroty i postanowił... opuścić program. - Dobrze się czuję, ale nerwy skoczyły. Kończę ten program - rzucił ostro. - To wszystko dla ciebie? - spytała, ale Marcin jedynie skinął głową. - Nie dasz rady? - dopytywała. - Nie, ośmieszyli mnie - powiedział oburzony. - No to czemu nie powiedziałeś, iż ty nie możesz? Że jesteś za duży, za ciężki na takie intensywne cardio? - próbowała wyjaśnić Dorota.
Marcin wówczas nie odpuszczał - Oni mnie zjedzą teraz w Bełchatowie po tym - stwierdził, po czym poprosił, by kobieta nie była na niego zła. - Nie jestem zła. Powiedziałam ci, szanuję twoją decyzję, tak jest lepiej. Nic na siłę i będziesz się lepiej z tym czuł - zapewniła. Pozostali kandydaci wraz z Dorotą próbowali nieco załagodzić atmosferę. Marcin był jednak nieugięty i nie zmienił swojej decyzji. Teraz już wiemy, iż jego ówczesna decyzja w niczym nie przeszkodziła. ZOBACZ TEŻ: Wioletta z "Żony dla Polaka" nie wytrzymała i spoliczkowała Maćka. "Do widzenia"
Idź do oryginalnego materiału