Zobacz, jak wyglądała gala „Kroniki” i poznaj nasz zespół! WIDEO

beskidzka24.pl 1 godzina temu

70 lat „Kroniki Beskidzkiej” to nie tylko historia gazety, kolejne wydania i tysiące opublikowanych artykułów. To przede wszystkim ludzie – ci, którzy przez dekady ją tworzyli, oraz ci, którzy robią to dzisiaj. Podczas jubileuszowej gali w Bielskim Centrum Kultury spotkali się jedni i drudzy. Teraz możecie zobaczyć, jak wyglądał ten wyjątkowy wieczór, a także poznać bliżej osoby, które na co dzień przygotowują dla Was informacje, artykuły, programy i materiały publikowane w naszych mediach. Zapraszamy do obejrzenia filmu Beskidzkiej TV!

Gala 70-lecia „Kroniki Beskidzkiej” była okazją do wspomnień, spotkań po latach, podziękowań i rozmów o tym, jak zmieniały się gazeta, dziennikarstwo i cały region. Na scenie pojawili się byli redaktorzy i dziennikarze „Kroniki”, przedstawiciele władz, samorządowcy, artyści i osoby związane z lokalnym życiem społecznym. Była muzyka, film opowiadający o historii tygodnika, wyróżnienia i oczywiście wspólne spotkanie obecnego zespołu.

Wydarzenie rozpoczęło się muzycznie – na scenie wystąpił Tomasz Madzia Guitar Experience, a całość poprowadziła Aneta Legierska-Bujok. Jednym z najważniejszych momentów wieczoru był film poświęcony siedmiu dekadom „Kroniki Beskidzkiej”. To właśnie podczas gali po raz pierwszy można było zobaczyć materiał, który zabiera widzów w podróż przez historię gazety i ludzi, którzy ją współtworzyli.

Ale jubileusz był również okazją, aby spojrzeć na „Kronikę” z zupełnie innej perspektywy – oczami osób, które tworzą ją dzisiaj. – Jestem niesamowicie wzruszona. To niesamowita historia: 70 lat, 7 dekad – mówi Edyta Pamuła, prezes Beskidzkiej Grupy Medialnej. Jak podkreśla, „Kronikę” czytały kolejne pokolenia mieszkańców regionu. – Teraz my tworzymy tę historię dalej i rozwijamy się cały czas, idziemy do przodu – zaznacza. Zwraca również uwagę na coś, co trudno zmierzyć liczbami czy kolejnymi wydaniami. Wielu byłych pracowników przez cały czas wspomina „Kronikę” z ogromnym sentymentem, chce z nią współpracować i wracać do redakcji. – „Kronika” została w sercu każdego pracownika – podkreśla.

Ten sentyment doskonale pokazuje historia Artura Jarczoka, byłego redaktora naczelnego Beskidzkiej TV i beskidzka24.pl. Choć z redakcją rozstał się rok temu, przyznaje, iż przez cały czas za nią tęskni. – Moje serce przez cały czas krwawi. To już jest rok, ale to taka rana, która chyba ciężko się goi. Bardzo tęsknię za redakcją, bardzo miło wspominam te lata. adekwatnie całe dorosłe życie spędziłem w redakcji „Kroniki Beskidzkiej” – mówi. Przez 16 lat odpowiadał między innymi za grafikę stron i zmiany layoutów gazety. Jak przyznaje, szczególnie dumny był z niektórych okładek.

Wśród osób, które doskonale pamiętają kolejne etapy przemian „Kroniki”, jest również Magdalena Nycz. W redakcji pracuje od 2006 roku. Zaczynała na fotoskładzie, później trafiła do grona sekretarzy redakcji. Dziś, patrząc na pracę dziennikarzy, nie ma wątpliwości, iż świat zmienił się ogromnie. – Praca dzisiejszych dziennikarzy a praca dziennikarzy sprzed kilkudziesięciu lat to dwa różne światy. Dzisiaj pomagają nam nowoczesne narzędzia, podczas gdy poprzednicy pracowali na maszynach do pisania, często – jak wspominał podczas jubileuszu Piotr Wysocki – rozklekotanych – mówi Magdalena Nycz. Podkreśla ogromny szacunek dla poprzednich pokoleń dziennikarzy. – Dzięki nim historia „Kroniki” przez cały czas może trwać – mówi.

Do zespołu „Kroniki” dołączył również Piotr Kubica, znany słuchaczom i widzom z pracy w naszych mediach. Jak przyznaje, papierowa wersja gazety jest dla niego miłą odskocznią. Ma też osobisty sentyment do „Kroniki”, bo napisał dla niej swój pierwszy felieton. – choćby w moim przypadku jakiś delikatny sentyment do tej papierowej wersji jest – mówi.

Dzisiaj dziennikarstwo wygląda jednak zupełnie inaczej niż kilkadziesiąt lat temu. Informacja musi pojawić się szybko, a dziennikarz często nie może pozwolić sobie na czekanie do następnego dnia czy kolejnego wydania gazety. – Praca dziennikarza to jest dzisiaj praca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu – mówi Bartłomiej Kawalec, redaktor naczelny bielsko.biala.pl i dziennikarz „Kroniki Beskidzkiej”. Jak tłumaczy, w przypadku wypadków, pożarów czy innych zdarzeń losowych dziennikarze muszą być na miejscu również w nocy. Informację trzeba przygotować i opublikować możliwie szybko. – Dzisiaj praca w mediach jest pracą tak naprawdę cały dzień, całą noc – podkreśla.

A jeden materiał nie kończy już swojego życia wraz z wydrukowaniem gazety. Magdalena Nycz zwraca uwagę, iż informacje przygotowywane przez dziennikarzy trafiają dziś do wielu różnych mediów. Materiał wideo przygotowany przez Beskidzką TV może jednocześnie pojawić się na YouTube, w formie tekstu i zdjęć na beskidzka24.pl oraz bielsko.biala.pl, a także jako materiał audio w internetowym Radiu BB – Beskidzkie Brzmienia. – Jesteśmy dla Was i codziennie przygotowujemy dla Was treści sprawdzone, aktualne, ważne i interesujące – zapewnia Magdalena Nycz.

To właśnie ludzie są jednym z najważniejszych elementów tej historii. Edyta Pamuła podczas gali dziękowała dziennikarzom i wszystkim pracownikom, podkreślając, iż to oni są sercem redakcji. – Potrafią wyjść do człowieka, do jego problemów, radości, smutków. Dlatego też jesteśmy mediami, które cały czas żyją, które cały czas są tak blisko – wskazuje. Jej zdaniem lokalne media przez cały czas odgrywają bardzo istotną rolę, choć świat i sposób korzystania z informacji nieustannie się zmieniają.

Dariusz Moskała, właściciel Beskidzkiej Grupy Medialnej, podsumowując jubileusz, zwrócił uwagę na liczny udział gości oraz rolę zespołu, który każdego dnia dostarcza mieszkańcom regionu najważniejszych informacji. – Myślę, iż nasza redakcja i nasi dziennikarze są naprawdę świetni, jedni z najlepszych w tym regionie i na Podbeskidziu. To dzięki nim możemy mieć na bieżąco wszystkie informacje – mówi.

Gala była więc nie tylko wspomnieniem siedmiu dekad. Była również spojrzeniem w przyszłość. „Kronika Beskidzka” zmieniała się razem z regionem – od papieru i maszyn do pisania po internet, telewizję, radio i media społecznościowe. Nie zmieniło się natomiast jedno: za każdą informacją przez cały czas stoją ludzie.

Autorzy filmu:
Bartosz Augustyniak
Marcin Kałuski

Zachęcamy też do obejrzenia dokumentu „Kronika Beskidzka. 70 lat historii”:

Idź do oryginalnego materiału