Znany polityk uciekł, gdy usłyszał pytania o Żurnalistę? Jakub Wątor o kulisach afery z podcasterem

gazeta.pl 11 godzin temu
Jakub Wątor nie szczędził gorzkich słów pod adresem Żurnalisty oraz gości jego podcastu. W rozmowie z Plotkiem dziennikarz wrócił do głośnej afery sprzed lat, ujawniając zaskakującą historię dotyczącą jednego z polityków.
Przeszłość Dawida Swakowskiego, znanego szerzej jako Żurnalista, od lat budzi w mediach kontrowersje, co nie przeszkadza mu w pozostawaniu jednym z najpopularniejszych twórców internetowych w Polsce. Podcaster stale gości gwiazdy show-biznesu, influencerów oraz polityków, którzy chętnie chwalą się rozmowami w sieci. Niedawno za sprawą konfliktu z youtuberem Mikołajem Tylko, znanego w sieci jako Konopskyy, o dawnych problemach Żurnalisty znowu zaczęło być głośno. O co chodzi?

REKLAMA







Zobacz wideo Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć



Jakub Wątor ujawnił długi Żurnalisty. Teraz krytycznie odniósł się do gwiazd występujących w jego podcastach
Jakub Wątor w artykule dla Spider's Web z 2022 roku jako pierwszy napisał o długach Żurnalisty wobec wielu osób prywatnych i firm, ujawniając, iż suma nieuregulowanych zobowiązań sięgała setek tysięcy złotych. 8 stycznia, odnosząc się do wspomnianego konfliktu internetowych twórców, dziennikarz przypomniał swój głośny tekst oraz nie szczędził gorzkich słów pod adresem gwiazd, które przyjęły zaproszenie podcastera. "Minęły prawie cztery lata od ujawnienia przeze mnie notorycznego i wieloletniego oszusta Żurnalistę oraz trzy lata od przypomnienia, iż wciąż nie oddał części długów (...). Standardowo pozdrawiam gości odwiedzających jego podcast i jak zawsze przypominam: albo jesteście sprzedawczykami bez moralności, albo idiotami bez zdolności researchu" - napisał Wątor.
W rozmowie z Norbertem Żyłą z Plotek.pl dziennikarz rozwinął temat. Zapytany, czy określenia użyte w stosunku do gości podcastera nie były przesadzone, podtrzymał swoje stanowisko. - Czy były za mocne, to tylko kwestia doboru słów i wrażliwości odbiorców. Generalnie gości, którzy chodzą do Żurnalisty, dzielę na dwa typy. Pierwszy to ludzie, którzy sprzedają swoją moralność i przyzwoitość w zamian za jego zasięgi. Drugi to ludzie udający idiotów, niewiedzących o jego grzechach. Jestem przekonany, iż zdecydowana większość z nich wie, ale udaje głupich, czyli de facto powinna być zaliczana do tej pierwszej grupy - stwierdził bez ogródek.
Jakub Wątor o popularności Żurnalisty. Jeden z polityków miał uciec po usłyszeniu pytań o podcastera
Szczególnie krytycznie Wątor wypowiedział się o politykach, którzy - zwłaszcza w okresach kampanii wyborczych - często pojawiają się w podcaście Żurnalisty. Jak ujawnił, jeden z nich miał zareagować bardzo nerwowo na pytania dotyczące przeszłości podcastera. - Złapałem kiedyś europosła Michała Szczerbę w redakcji, w której pracowałem, i zapytałem, czy wie o grzechach Żurnalisty oraz dlaczego do niego poszedł. Szczerbie nagle zaczęło się bardzo spieszyć, uciekł z redakcji i nie uzyskałem od niego odpowiedzi. Był u Żurnalisty w trakcie kampanii przedwyborczej, więc tak - politycy w ogromnej większości też są sprzedawczykami, którzy za głosy ludu zrobią wszystko i pójdą do każdego - ocenił dziennikarz.
Wątor opowiedział także, dlaczego jego zdaniem, mimo licznych kontrowersji towarzyszących Żurnaliście, znane osoby przez cały czas chętnie decydują się na udzielanie mu wywiadów. - Zasięgi, zasięgi, zasięgi. A po czwarte Żurnalista prowadzi rozmowy w tak delikatny sposób, iż goście chyba nie mają obawy, iż wywiad wymknie się spod kontroli i wyjdą z nim źle. Sami musieliby się bardzo postarać, by zepsuć u niego swój wizerunek. To wygodne wizerunkowo i korzystne zasięgowo - podsumował w rozmowie z Plotkiem Wątor.



Jakuba Wątora nie przekonały publiczne przeprosiny Żurnalisty. Nowe zadłużenia wyszły na światło dzienne?
W obszernym tekście z 2022 roku Wątor przybliżył sylwetkę Żurnalisty, opisując wiele historii osób, którym podcaster dłużny był pieniądze. Zobowiązania finansowe sięgające w sumie setek tysięcy złotych dotyczyły również i firm, w tym m.in. Poczty Polskiej. Niedługo po ukazaniu się artykułu na Spider's Web, Żurnalista opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do swojej przeszłości. "Przepraszam. Zawiodłem. Rozczarowałem. Nie będę się tłumaczyć, iż to 'błędy młodości', iż to moja naiwność, chęć lepszego życia. Od kilku lat spłacam swoje zobowiązania. Dodatkowo istnieją wierzytelności, które są sporne, albo toczą się w tych sprawach postępowania sądowe" - napisał na Instagramie.
Przeprosiny nie przekonały jednak Wątora. W artykule opublikowanym rok po ujawnieniu długów podcastera dziennikarz przekazał, iż nie wszystkie z oszukanych osób otrzymały obiecany zwrot pieniędzy. Co więcej, na jaw wyszły kolejne nieścisłości, w tym rzekome niewywiązanie się z publikacji książki, za którą wiele osób miało zapłacić w przedsprzedaży.
Afera Żurnalisty wróciła po latach. Internetowy twórca tłumaczył się u Szalonego reportera
Sprawa sprzed lat wróciła po ukazaniu się wywiadu Żurnalisty z Szalonym reporterem i Arkadiuszem Tańculą na początku 2026 roku. Gospodarz w rozmowie z influencerami skrytykował Konopskyy'ego, zarzucając mu brak rzetelności. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Youtuber pokazał korespondencję z Żurnalistą, zarzucając mu manipulację. Przypomniał także sprawę zadłużeń sprzed lat, sprawiając, iż o dawnej aferze ponownie zaczęło być głośno.
8 stycznia ukazał się kolejny wywiad, którego tym razem dla odmiany udzielił sam Żurnalista. Przeprowadzającym rozmowę był jego znajomy - Szalony reporter. W trakcie ponad dwugodzinnego dialogu na temat afery sprzed lat usłyszeliśmy bardzo niewiele. - Ja chcę oddać kasę, którą jeszcze powinienem oddać - wyznał w pewnym momencie Żurnalista, wyjawiając, dlaczego nie może pozwolić sobie na wakacje. Jednocześnie zapewnił, iż dzięki temu, iż jego podcasty dobrze zarabiają, już niedługo wreszcie będzie mógł spłacić swoje zobowiązania.



Przed publikacją tego artykułu redakcja Plotka bezskutecznie próbowała skontaktować się z Żurnalistą.
Idź do oryginalnego materiału