Codzienność Hailey śledziło w mediach społecznościowych prawie pół miliona osób. 33-latka była pielęgniarką i dzieliła się na swoim profilu doświadczeniami związanymi z tą profesją. Ci, którzy obserwowali influencerkę od początku wiedzieli, iż kobieta od dłuższego czasu starała się o dziecko. "Moje problemy z niepłodnością, problemy z niepłodnością mojego męża, konieczność stworzenia specjalnej sondy, ponieważ oboje jesteśmy nosicielami tej samej choroby genetycznej, mnóstwo leków i mnóstwo pieniędzy... Ta podróż była trudna, ale warta zachodu" – pisała po wykonaniu testu ciążowego. Niestety 4 kwietnia jej mąż przekazał druzgocące informacje.
REKLAMA
Zobacz wideo Sarsa ukrywała, iż jest w ciąży. Miała ku temu ważne powody
Hailey Okula zmarła tuż po narodzinach syna
Partner Hailey w rozmowie z "Fox 11 Los Angeles" ujawnił, iż przyczyną śmierci było zatrzymanie akcji serca spowodowane zatorem płynu owodniowego po urodzeniu syna metodą cesarskiego cięcia. "Z najcięższym sercem dzielę się druzgocącą nowiną o niespodziewanym odejściu mojej pięknej żony, Hailey Marie Okuli, z powodu komplikacji po porodzie. Słowa nie są w stanie oddać głębi straty, którą odczuwam. Hailey była kimś więcej, niż mogłem sobie wymarzyć. Była przepiękna, inteligentna, pracowita, namiętna, godna zaufania i przede wszystkim niesamowicie lojalna. Przez prawie 13 lat trwała u mojego boku w najtrudniejszych chwilach, kochając mnie bez końca, choćby gdy czułem, iż na tę miłość nie zasługuję. Była dla mnie wszystkim" - przekazał.
Śmierć Hailey wstrząsnęła jej obserwatorami
Pod pożegnalnym wpisem męża influencerki zaroiło się od poruszających komentarzy. "Mam złamane serce. Przesyłam całą miłość dla ciebie i twojej rodziny", "O mój Boże. Modlę się za każdego z was. To niewyobrażalna strata", "Bardzo nam przykro z powodu twojej straty. Hailey wniosła tak wiele do społeczności pielęgniarskiej i było jasne, iż wszyscy ją kochali. Nasze najszczersze kondolencje", "Jestem całkowicie załamana, słysząc o śmierci Hailey. Mimo iż nigdy nie spotkaliśmy się osobiście, myślałam o niej, jak o bliskiej przyjaciółce. Zawsze byłam pod wrażeniem jej odwagi i poświęcenia w pomaganiu pielęgniarkom" - czytamy.