Zmarła Łucja Kossakowska. Legenda polskiej scenografii teatralnej

obcas.pl 2 godzin temu

Świat polskiego teatru stracił jedną ze swoich największych ikon. Łucja Kossakowska, wybitna scenografka, która przez dekady współtworzyła najważniejsze spektakle na scenach w Polsce i za granicą, zmarła w wieku 98 lat. Informację o jej odejściu przekazała rodzina, wywołując falę wspomnień i hołdów od artystów i miłośników kultury.

Kim była Łucja Kossakowska?

Urodzona 1 stycznia 1928 roku w Błoniu, Łucja Kossakowska była uznawaną scenografką, która kształtowała język plastyczny teatru przez kilka dekad. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie początkowo studiowała tkactwo, a następnie przeniosła się na Wydział Scenografii. Dyplom uzyskała w 1955 roku. Od początku kariery zawodowo związana była z Teatrem Narodowym w Warszawie, gdzie przez wiele lat pełniła funkcję etatowej scenografki.

ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje 21-letnia modelka. Była córką znanego piłkarza

Jej debiutem była scenografia do spektaklu „Uśmiech Giocondy” Aldousa Huxleya w reżyserii Andrzeja Łapickiego w 1957 roku. Kluczowym momentem w karierze okazało się przygotowanie scenografii do sztuki „Namiestnik” Rolfa Hochhutha w Teatrze Narodowym w 1966 roku, co zaowocowało długą współpracą z reżyserem Kazimierzem Dejmkiem także poza granicami kraju.

Nie żyje mama wokalisty „Ich Troje”. Była gwiazdą polskich seriali

Dorobek artystyczny i unikalny styl

Kossakowska była znana z własnego, charakterystycznego stylu scenograficznego unikała realizmu, sięgała po abstrakcyjne kompozycje, monumentalne formy, symbolikę i kontrasty barwne. Jej prace były nie tylko dekoracją, ale i nośnikiem emocji i sensów, zawsze ściśle współgrały z reżyserią i kondycją sceniczną bohaterów.

Tworzyła dla czołowych polskich scen, takich jak Teatr Polski w Warszawie, Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi czy Warszawska Opera Kameralna. Pracowała również za granicą m.in. w Berlinie, Düsseldorfie i Belgradzie. Jej projekty były prezentowane na wielu wystawach międzynarodowych, m.in. w Tokio, Oslo i podczas Praskiego Quadriennale.

Była dwukrotną laureatką nagrody scenograficznej na Festiwalu Sztuk Klasycznych w Opolu. Odznaczona została Złotym Krzyżem Zasługi i aktywnie działała w środowisku artystycznym, należała do Związku Polskich Artystów Plastyków od 1956 roku. Przez całe życie była też związana z edukacją artystyczną, inspirując kolejne pokolenia twórców.

Reakcje na śmierć artystki

Smutną informację przekazał jej syn, Marek Kossakowski, publikując osobisty i pełen wzruszeń wpis w mediach społecznościowych. W pożegnaniu podkreślił zarówno ogromny dorobek artystyczny swojej mamy, jak i jej niepowtarzalną osobowość, która na trwałe zapisała się w historii polskiego teatru.

“Zdarzyło się wczoraj. Środa 11 lutego Rano stan Mamy gwałtownie się pogarsza. Umiera zanim zdażę dojechać na Kępę. Jest już mój syn. Później też wnuczka. Zmarła, tak jak chciała, w domu, w którym mieszkała z ojcem w sumie przez ponad 50 lat, choć z 25-letnią przerwą, gdy razem z ojcem mieszkaliśmy na Placu Teatralnym. Miała bardzo dobrą opiekę. Pani Oksany i pani Oli z Ukrainy, opiekunki z MOPS-u, fizjoterapeutki z Domu Powstańca. Przychodził też do niej lekarz z przychodni rejonowej i narajona przez znajomą lekarka. Jeszcze rano opiekunki pięknie umyły jej głowę.

W maju zeszłego roku głosowała w pierwszej turze wyborów, na drugą turę już nie dała rady dotrzeć. Ostatni raz przed dom wyszła, jak co roku, 1 sierpnia o godzinie W. Odbieram setki kondolencji. Dziękuję!”

Wiadomość gwałtownie obiegła środowisko kulturalne, wywołując liczne wyrazy smutku i wspomnienia o jej ogromnym dorobku artystycznym. Przez dekady współtworzyła oblicze polskiego teatru, pozostawiając po sobie prace, które na stałe wpisały się w historię scenografii.

Źródło: Canva / Facebook

Idź do oryginalnego materiału