Zmarła Ewa Sałużanka

extra.info.pl 1 dzień temu

Jaworznickie środowisko artystyczne poniosło ogromną stratę. W piątek (9 stycznia) dotarła do nas bardzo smutna informacja o śmierci Ewy Sałużanki.

Doktor Ewa Sałużanka to jedna z najważniejszych postaci związanych z kulturą z Jaworzna. Była osobą nietuzinkową i niezwykle wszechstronną – reżyserem, wykładowcą akademickim na Wydziale Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego na Uniwersytecie Śląskim, wieloletnim dyrektorem Teatru Sztuk w Jaworznie, artystką i animatorką kultury. Kształciła kolejne pokolenia twórców. Teatr był dla niej przede wszystkim miejscem spotkania i dialogu. Wierzyła, iż kultura ma moc zbliżania ludzi, przełamywania barier i budowania wspólnoty emocji.

Realizowała się zawodowo na wielu polach, a najbardziej dała się poznać szerokiej widowni, jako współreżyserka kultowego serialu „Alternatywy 4”. Była współtwórczynią wielu filmów fabularnych i dokumentalnych, m.in. „Żeniarz”, „Sen o Wiktorii”, „Białe tango”, „Starzy znajomi” czy „Bardzo spokojna wieś”. Założyła i sprawowała opiekę nad Teatralną Grupą Wielozadaniową. Aktywnie uczestniczyła w życiu kulturalnym i społecznym Jaworzna. Działała w ramach Stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto i miała istotny wkład w tworzenie oraz wdrażanie strategii rozwoju kultury w mieście.

– Jaworzno było dla Pani Ewy miejscem świadomie wybranym. Po latach spędzonych w Warszawie i Katowicach wróciła początkowo z powodów rodzinnych, gwałtownie podejmując decyzję o życiu w naszym mieście. Chciała żyć wśród ludzi, których zna i którzy znają ją – bez anonimowości, blisko spraw i emocji, które budują prawdziwą wspólnotę. Jaworzno było dla niej miastem ważnym, bliskim i docenianym – wspomina prezydent Paweł Silbert. – Teatr postrzegała nie tylko jako przestrzeń sztuki, ale przede wszystkim jako miejsce spotkań, dialogu i wspólnego przeżywania emocji. Wierzyła, iż kultura ma moc burzenia „wewnętrznych zbroi”, zbliżania ludzi i budowania wspólnoty przeżyć wśród mieszkańców miasta. Doceniała zmiany zachodzące w mieście, szczególnie powstawanie przestrzeni sprzyjających spotkaniom i rozmowie. Jaworznicki Rynek był dla niej symbolem tej przemiany – miejscem żywym, ważnym i potrzebnym. Z dumą i wzruszeniem mówiła o tym, jak Jaworzno zmienia się wieczorami, w spokoju, bez pośpiechu, odsłaniając swoje nowe, piękne oblicze. Była także członkiem Stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto, wierząc w sens działania, pasję i odpowiedzialność za wspólne dobro – dodaje.

Bliskim i rodzinie zmarłej składamy nasze wyrazy współczucia i kondolencje.

Idź do oryginalnego materiału