Zmarł perkusista znanego zespołu. Miał zaledwie 42 lata

gazeta.pl 1 godzina temu
Tim Very z Manchester Orchestra odszedł w wieku 42 lata, pozostawiając muzyczny świat w głębokim smutku. Współpracownicy wspominają go jako człowieka pełnego pasji i niepowtarzalnego talentu.Świat muzyki alternatywnej pogrążył się w żałobie. Zespół Manchester Orchestra poinformował o śmierci swojego wieloletniego perkusisty. Tim Very miał zaledwie 42 lata. Członkowie formacji nie ukrywają bólu i niedowierzania.
REKLAMA






Zobacz wideo

Marieta Żukowska o roli bez scenariusza, czyli macierzyństwie: "Kiedy Pola się urodziła, zmarł mój tata. Nie miałam łatwo"



Tim Very był niezastąpiony w Manchester Orchestra. Jego odejście pozostawiło w sercach członków zespołu ogromną pustkę Wiadomość o odejściu członka zespołu została opublikowana 15 lutego w mediach społecznościowych grupy i natychmiast poruszyła fanów na całym świecie. "Cała rodzina Manchester Orchestra jest zdruzgotana nagłą śmiercią naszego brata, Timothy’ego Very. Najukochańszy człowiek, którego każdy z nas miał szczęście poznać w tym życiu. Obawialiśmy się udostępnienia tej wiadomości, ponieważ wciąż jesteśmy w absolutnym niedowierzaniu" - przekazano w oficjalnym komunikacie.Muzycy podkreślili również, jak wielką rolę odgrywał w ich życiu i twórczości. "Niósł niezaprzeczalne światło, które pokazywało jego poświęcenie i miłość do rzemiosła" - napisali oraz zwrócili się bezpośrednio do fanów zmarłego muzyka. "Wiedz proszę, iż jeżeli jesteś kimś, kto kochał Tima, on kochał też ciebie" - możemy przeczytać. Przyczyna śmierci perkusisty nie została jednak ujawniona w oficjalnym komunikacie.Tim Very był związany z zespołem niemal od początku. Nagrali wspólnie kilka albumów Tim Very był związany z Manchester Orchestra od wczesnych lat działalności zespołu, bo dołączył do niego w 2011 roku (zastępując poprzedniego perkusistę Jeremiah Edmonda). W brytyjskim zespole grał ponad 14 lat, czyli najdłużej spośród wszystkich perkusistów w historii formacji. Nagrał z grupą m.in. albumy: "Cope" z 2014 roku, "A Black Mile to the Surface" nagrany w 2017 oraz "The Million Masks of God" z 2021.


Oprócz podczas nagrywania płyt, towarzyszył zespołowi w trakcie licznych tras koncertowych, promujących wydane albumy. Wkład Very’ego w rozwój formacji sprawił, iż na stałe zapisał się w jej historii jako jeden z kluczowych członków. Dla fanów i przyjaciół pozostanie przede wszystkim człowiekiem pełnym pasji i oddania muzyce.
Idź do oryginalnego materiału