Tegoroczna, 51. edycja Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni dobiegła końca. Przez cały tydzień polskie wybrzeże tętniło życiem filmowym, a dziennikarze i fani kina śledzili zaciętą rywalizację w Konkursie Głównym. Finałowa gala w Teatrze Muzycznym przyniosła ostateczne rozstrzygnięcia: jury pod przewodnictwem Krzysztofa Zanussiego przyznało Złote Lwy reżyserowi Maciejowi Sobieszczańskiemu za poruszający dramat historyczny Przez ścianę.
Zwycięski film Przez ścianę zachwycił jurorów dojrzałością artystyczną i niezwykłym ładunkiem emocjonalnym. Oparta na prawdziwych wydarzeniach, czarno-biała opowieść przenosi widzów do warszawskiego więzienia przy ulicy Rakowieckiej w 1947 roku. Śledzimy w niej losy dwójki więźniów politycznych. W tych rolach znakomici Maria Dębska oraz Jakub Gierszał. Rodzi się między nimi uczucie przekazywane stukaniem w ścianę dzięki alfabetu Morse’a. Film Sobieszczańskiego opuścił Gdynię nie tylko z nagrodą główną, ale również ze statuetką za najlepsze zdjęcia, które zrealizowała Jolanta Dylewska.
Srebrne Lwy trafiły w ręce ekipy dramatu psychologicznego Powiedz mi, co czujesz w reżyserii Łukasza Rondudy. Z kolei statuetkę za najlepszą reżyserię odebrał zdobywca Oscara Paweł Pawlikowski za swój najnowszy projekt Ojczyzna.
Zobacz również: Obcy – recenzja filmu. Mniej niż zero
Wieczór obfitował w emocje również dla fanów bardziej wyrazistego kina. Nagrodę Publiczności oraz statuetkę za najlepszy scenariusz zdobył thriller Dobry chłopiec w reżyserii Jana Komasy. Z kolei nagrodę Złotego Pazura im. Andrzeja Żuławskiego, przyznawaną za odwagę i poszukiwanie nowych form wyrazu, zgarnął film Hot Spot Agnieszki Smoczyńskiej, który zdominował także kategorie techniczne (muzyka, dźwięk, kostiumy).
W osobnej sekcji Perspektywy triumfował Filip Bojarski ze swoim debiutem Czarna godzina, odbierając Szafirowe Lwy. Momentem pełnym wzruszeń było wręczenie Platynowych Lwów za całokształt twórczości, które powędrowały do wybitnej montażystki Haliny Prugar-Ketling.
Fotografia z wydarzeniaW tegorocznych kategoriach aktorskich nie brakowało zaskoczeń oraz wielkich powrotów:
Główna rola kobieca: Jaśmina Polak za bezkompromisowy występ w dramacie Exotic,
Główna rola męska: Brytyjski aktor Anson Boon za przejmującą kreację w Dobrym chłopcu,
Drugoplanowa rola kobieca: Monika Frajczyk Exotic,
Drugoplanowa rola męska: Jacek Koman Nasza rewolucja,
Profesjonalny debiut aktorski: Jan Sałasiński za rolę w filmie Powiedz mi, co czujesz.
Tegoroczny festiwal wyraźnie pokazał, iż polskie kino znajduje się w znakomitej kondycji, sprawnie łącząc komercyjną atrakcyjność z autorskim, artystycznym zacięciem.
Zobacz również: Hot Spot – przedpremierowa recenzja filmu. Mamy science fiction w domu
Obok rywalizacji pełnometrażowych produkcji w Konkursie Głównym, niezwykle istotnym punktem 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych był Konkurs Filmów Krótkometrażowych. W tym roku o tytuły walczyło aż 28 wybranych etiud ze szkół filmowych i od producentów niezależnych. Jurorzy pod przewodnictwem Ewy Braun (w składzie z Joanną Szymańską i Bartoszem M. Kowalskim) wyłonili najciekawsze głosy młodego polskiego kina.
Główny laur sekcji czyli prestiżowa Nagroda im. Lucjana Bokińca za Najlepszy Film Krótkometrażowy (oraz 15 tysięcy złotych ufundowane przez markę Energa) – trafił w ręce Patrycji Polkowskiej za obraz Sprawa nr. Reżyserka ujęła jurorów dojrzałością realizacyjną oraz precyzyjnym poprowadzeniem opowiadanej historii. Produkcja okazała się zresztą jednym z cichych faworytów całej gdyńskiej imprezy. Zgarnęła również wyróżnienia pozaregulaminowe (m.in. nagrodę „Mocne Wejście” miesięcznika Zwierciadło oraz nagrodę portalu Interia „Na Fali”).
Kadr z Młodej GaliJury krótkiego metrażu przyznało też szereg innych wyróżnień dla obiecujących twórców:
Nagroda Specjalna:
Wszystkie miały na imię Anżelika w reżyserii Aleksandry „Sashy” Kutsen (10 tys. zł oraz licencja od Wytwórni Filmów Oświatowych),
Wyróżnienie Jury: Kołtunica w reżyserii Izabeli Zubryckiej,
Najlepszy Autor Zdjęć: Patryk Roman za zdjęcia do filmu Długa przerwa (reż. Jan Saczek) – z nagrodą w postaci wsparcia sprzętowego od firmy Heliograf.
Gdynia po raz kolejny udowodniła, iż krótkie formy są świetnym papierkiem lakmusowym dla przyszłości polskiej branży filmowej. Wyróżnieni w tym roku reżyserzy i operatorzy to nazwiska, które warto zapamiętać!














