REKLAMA
Zbigniew Ziobro musi przeprosić Agnieszkę HollandJak przekazała pełnomocniczka Holland, decyzją sądu Zbigniew Ziobro został zobowiązany do publikacji w serwisie X oświadczenia o następującej treści: "Ja, niżej podpisany Zbigniew Ziobro przepraszam Agnieszkę Holland za wielokrotne naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności nazwiska, czci, godności osobistej oraz twórczości artystycznej poprzez porównywanie jej i wyreżyserowanego przez nią filmu 'Zielona Granica' do działalności propagandystów III Rzeszy i stalinizmu oraz innych zbrodniczych reżimów poprzez oskarżenie jej o moralną zbrodnię, oraz używanie innych haniebnych i stygmatyzujących określeń. Zbigniew Ziobro".
Zobacz wideo
Agnieszka Holland protestuje przeciwko polityce migracyjnej Tuska
Poza tym polityk został zobowiązany do wpłaty 50 tys. złotych na cel społeczny, a dokładniej na rzecz Stowarzyszenia "Dzieci Holocaustu". "W składzie orzekającym w niniejszej sprawie zasiadała osoba powołana na stanowisko sędziowskie w wadliwej procedurze przy udziale neo-KRS (tzw. neosędzia). Pełnomocnicy Agnieszki Holland podnosili tę kwestię, składając wniosek o test bezstronności i niezawisłości oraz wyłączenie jej od orzekania, jednak sąd w Warszawie zdecydował się oddalić ten wniosek. Jest to podstawa do złożenia apelacji" - zwróciła uwagę adwokatka.- Dobrze, iż taki wyrok zapadł, tak w kontekście samej Agnieszki Holland, która jest wybitną reżyserką, jak też samego filmu "Zielona Granica", który porusza istotny i doniosły społecznie temat człowieczeństwa i pomocy humanitarnej - przekazała Gazeta.pl Gregorczyk-Abram. - Sprawa ta pokazuje, iż nie ma osób, które są poza odpowiedzialnością i którym wolno naruszać dobra osobiste innych bez żadnych konsekwencji. Nie należy również do nich były minister sprawiedliwości. Pokazuje to też, iż wolność wypowiadania się i wolność krytyki ma swoje granice, a tymi granicami są prawa i wolności innych osób. W tej sprawie rozstrzygnięcie sądu pokazuje, iż granice te zostały przekroczone, zwłaszcza w kontekście używania wobec reżyserki i jej twórczości artystycznej porównań do nazistowskich i stalinowskich propagandystów - dodała.
Agnieszka Holland: Spodziewamy się apelacjiAgnieszka Holland przyznała w rozmowie z Gazeta.pl, iż cieszy się z decyzji sądu. - Ale zasadniczo takie postępowania wszczyna się nie po to, żeby się dobrze czuć, tylko żeby ludzie, którzy bezkarnie nadużywają swojej władzy i szerzą nienawiść oraz agresję, nie czuli się bezkarni - dodała. - Inna sprawa jest taka, iż moi adwokaci wnioskowali o zmianę składu sędziowskiego ze względu na to, iż sędzia, która prowadziła tę sprawę, była niewłaściwie powołana, czyli była neosędzią. To prawdopodobnie może być powód do ewentualnej apelacji - powiedziała reżyserka. - Ale tak, cieszę się. Powiedzmy, iż wyrok nie spełnił wszystkich naszych oczekiwań, ale - w każdym razie - idzie w dobrą stronę - dodała. Artystka przyznała, iż spodziewa się złożenia apelacji przez byłego ministra sprawiedliwości. Czytaj także na Wyborcza.pl: Agnieszka Holland. Kim jest reżyserka, której nienawidzi i czerwona, i brunatna władza?Ziobro porównywał Agnieszkę Holland i jej film do nazistowskiej i sowieckiej propagandy Gregorczyk-Abram w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, iż w sprawie chodziło m.in. o wpisy Ziobry na X porównujące Holland i jej film do nazistowskiej i sowieckiej propagandy. Przytoczyła m.in. wpis byłego ministra z września 2023 roku odnoszący się do premiery w Mińsku białoruskiego propagandowego filmu dot. sytuacji Białorusinów w przedwojennej Polsce. "Czyżby Holland zainspirowała Łukaszenkę? Sowieci i hitlerowcy używali propagandowych filmów do niszczenia wizerunku Polski i Polaków. W dzisiejszych czasach autorzy się zmienili, ale metody pozostały takie same..." - pisał wtedy Ziobro. W innym wpisie z tego samego okresu Ziobro napisał np. iż "w III Rzeszy Niemcy produkowali propagandowe filmy pokazujące Polaków jako bandytów i morderców; dziś mają od tego Agnieszkę Holland...".
Wspominane wpisy wciąż można znaleźć na profilu Ziobry na platformie X. W tym samym okresie ówczesny minister sprawiedliwości kilkukrotnie zabierał głos na temat "Zielonej Granicy" i Agnieszki Holland. Sam film nazywał "paszkwilem szkalującym Polaków". "Polski strażnik graniczny specjalnie rozbija termos i daje go spragnionemu imigrantowi, aby ten szkłem poranił sobie gardło. Tak Polaków pokazuje w swoim filmie Agnieszka Holland. Lepiej nie zrobiłby tego Goebbels... Putin z Łukaszenką zacierają ręce" - pisał, komentując jeden z fragmentów filmu opisany przez portal DoRzeczy. We wrześniu 2023 roku warszawski sąd zabronił Zbigniewowi Ziobrze - we wszystkich mediach społecznościowych oraz w publicznych wypowiedziach - łączenia nazwiska Agnieszki Holland i jej twórczości ze zbrodniczymi reżimami autorytarnymi. Decyzję sądu polityk nazwał wówczas "zamachem na wolność słowa, którą gwarantuje konstytucja". Dodał, cytowany przez Wyborcza.pl, iż sąd tym samym "zaangażował się w kampanię wyborczą PO". Nie zaprzestał także wypowiadania się na temat "Zielonej Granicy" w taki sposób. - Język Agnieszki Holland w wywiadach promujących film, to język wzięty wprost z podręczników stalinowskiej propagandy - mówił dzień po wyroku sądu na wiecu w Tomaszowie Mazowieckim, cytowany przez Interię. Ziobro komentuje wyrokZiobro wydał oświadczenie ws. wyroku, który - jego zdaniem - "oznacza zgodę na bezkarne znieważanie polskich żołnierzy i funkcjonariuszy w czasie wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce przez reżimy Putina i Łukaszenki". "Jednej stronie wolno wszystko: obelgi, oszczerstwa, najcięższe historyczne porównania i publiczne oczernianie ludzi w mundurach. Drugiej stronie nie wolno choćby użyć mocnej, zdecydowanej oceny w obronie żołnierzy, dobrego imienia państwa i zwykłej prawdy. Ci, którzy stają w obronie Polski, munduru i honoru żołnierza, mają milczeć, przepraszać i płacić" - oburza się w mediach społecznościowych. Były minister dodaje, iż kiedyś cenił twórczość Holland, a "osoba o takiej wiedzy historycznej powinna rozumieć wagę słów, ciężar oskarżeń i odpowiedzialność za publiczne fałszowanie obrazu ludzi pełniących służbę dla państwa". Ziobro zapowiedział, iż wyrok zostanie niezwłocznie zaskarżony.
Redagowała Kamila Cieślik










