„Numb By Design” to klarowny krzyk pokolenia zdławionego fałszem. W świecie zmierzającym ku idiokracji, gdzie hipokryzja staje się normą, a autentyczność znika pod filtrami, ten utwór potępia to, co wszyscy widzą, ale nikt nie odważy się powiedzieć.
Kiedy algorytmy kształtują nasze myśli, kiedy lęk staje się codziennością, a społeczeństwo ceni to, co nam szkodzi, jak możemy przez cały czas żyć pełnią życia? Jak możemy zachować siłę, gdy wszystko sprzyja apatii?
„Numb By Design” to nie tylko singiel: to emocjonalny cios. Brutalne, ale konieczne przypomnienie. Zaproszenie do wyjścia z mgły, do ponownego połączenia się z rzeczywistością, do odrzucenia zbiorowej anestezji.
To ścieżka dźwiękowa dla tych, którzy wciąż chcą czuć, myśleć, istnieć.
SMYU to prawy sierpowy, który Tyson zadaje z pełną prędkością na Red Bullu. Zespół powstał w Tours i wdarł się na scenę niczym burza w 2016 roku. Na czele: Jem Dolgon i Alex Collas. Z kilkoma albumami na koncie, zamknęli się w studiu nagraniowym nad nowym albumem „Numb By Design”, mając jedno: chcą, aby ta muzyka eksplodowała na scenie. Nie tylko dźwięk, ale prawdziwa impreza, moment, w którym wszyscy odpuszczają i żyją chwilą w pełni.
Autentyczność. Wściekłość. Intensywność. Bez udawania, tylko oni, surowi i odsłonięci, gotowi dać upust wszystkim na scenie.












