Ze strachem na ty

radiokielce.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: 9.09.2026. Kielce. Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Spektakl „Straszek” / Fot. Ryszard Koziej - Radio Kielce


9.09.2026. Kielce. Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Spektakl „Straszek” / Fot. Ryszard Koziej – Radio Kielce
Powiało młodością i świeżością w Teatrze Lalki i Aktora „Kubuś” w Kielcach. Faktem jest, iż jednym z ostatnich działań byłego dyrektora kieleckiej sceny lalkowej Piotra Bogusława Jędrzejczaka było zatrudnienie sporego grona aktorów najmłodszej generacji i gdy przy pracy nad pierwszym spektaklem, już za nowej dyrektorskiej kadencji Roksany Miner, główne role obsadzili artyści z pokolenia urodzonych na przełomie wieku, rzeczywiście zrobiło się bardzo „młodo” dosłownie i w przenośni. „Straszek” w reżyserii i koncepcji Eryka Herbuta do scenariusza Kamili Kuci według serialu animowanego „Było sobie życie” jest więc sztuką młodych twórców, której tematem stała się ich nieodległa przeszłość mająca wpływ na dzisiejszą umiejętność poruszania się w świecie międzyludzkich relacji. Eryk Herbut, dla którego „Straszek” stał się przedstawieniem dyplomowym, nie ukrywał, iż geneza przedstawienia wywodzi się z osobistego lęku przed szkołą. Strach jednak jest tematem uniwersalnym, bo przecież każdy, i widz, i twórca przeżywa w swoim życiu przeróżne lęki, niezależnie od wieku i miejsca w jakim się znajduje, rzecz w tym, żeby naturalny strach nie stał się czymś nienaturalnym, paraliżującym ludzkie działania. A, jako iż mechanizm strachu nie jest dla psychologów czy lekarzy czymś nowym i nieznanym, wręcz przeciwnie, ma swoje dobrze udokumentowane biologiczne podłoże, autorzy spektaklu postanowili do tej wiedzy sięgnąć, też nie przecierając szlaki, tylko wykorzystując rewelacyjny pomysł francuskich twórców animacji filmowej sprzed kilkudziesięciu lat, czyli autorów serialu „Było sobie życie”, w którym upostaciowione i ożywione zostały poszczególne części ludzkiego organizmu odpowiedzialne za różne aspekty naszego funkcjonowania. Bo strach ma biologiczne podłoże, ba, wywołuje biologiczne reakcje organizmu, które dobrze znać, by umieć je kontrolować, panować nad nimi, innymi słowy radzić sobie z tym, co w życiu nieuniknione i mało przyjemne. Sam spektakl, rzecz jasna, nie nauczy tej pożytecznej wiedzy, ale twórcy spektaklu i pracownicy Teatru zadbali, by projekt poszerzyć o współpracę z terapeutami Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach i stąd narodził się pomysł uzupełnienia przedstawień spotkaniami, podczas których taka praktyczna wiedza jak sobie radzić z lękiem, po wybranych spektaklach będzie przekazywana chętnym dzieciom i ich opiekunom.
9.09.2026. Kielce. Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Spektakl „Straszek” / Fot. Ryszard Koziej – Radio Kielce
Mamy więc w Teatrze Lalki i Aktora „Kubuś” nowoczesne przedstawienie, które poza oczywistą artystyczną warstwą zostało obudowane jeszcze warstwami edukacyjnymi i profilaktycznymi. Nas tutaj interesuje jednak przede wszystkim warstwa artystyczna, która podczas premiery, krótko mówiąc, okazała się całkiem atrakcyjna.
Rzecz dzieje się na małej scenie, gdzie siłą rzeczy zdynamizowanie przestrzeni jest ograniczone, co nie znaczy, iż niemożliwe. Nieliczne zmiany scenografii realizowane są na oczach widzów i same w sobie stanowią śmieszne interludia. Aktorzy grają przede wszystkim w żywym planie, stąd zarówno scenografia jak i kostiumy mają najważniejsze znaczenie w budowaniu plastycznej spójności przedstawienia i ten element akurat sprawdził się doskonale. Scenografia Kacpra Łyszczarza jest minimalistyczna, domyślamy się, iż stanowi swoistą projekcję wnętrza ludzkiego mózgu, czy w późniejszych scenach płuc i innych obszarów ludzkiego „wnętrza”. Małe krzesełka i zjeżdżalnia są z kolei znakiem, iż świat, który obserwujemy, jest też światem wirtualnego widza, młodego człowieka bojącego się szkoły czy przedszkola. Jest jednocześnie przestrzeń, którą obserwujemy niezwykle kolorowa, co nie tyle oznacza radosną feerię barw, ile bogactwo emocji. Nie bez powodu strach i smutek w przekroju kolorów mieszczą się w okolicach zimnych kolorów niebieskiego i fioletu, złość i agresja są krwiście czerwone, a euforia i empatia radośnie żółte.
9.09.2026. Kielce. Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Spektakl „Straszek” / Fot. Ryszard Koziej – Radio Kielce
Emocje są też wyraźne w grze aktorów, ale co niezwykle istotne, bez przerysowania, dzięki czemu mamy wrażenie rzeczywistych stanów oglądanych postaci, a w przypadku głównych bohaterów jest to niezwykle ważne dla wiarygodności całego przedstawienia. Całość doskonale spina muzyka Tymoteusza Lasika, która w przypadku tej realizacji wydaje się być bardziej ilustracyjna, niż budująca przestrzenie spektaklu.
Inaczej jest z wizualizacjami Kacpra Schefflera, które tłumaczą ważne intencje zachowań postaci łącznie z wyjaśnieniem jednej istotnej pomyłki, z której wywodzi się cała dramaturgia przedstawienia. Głównymi bohaterami są: Julka, która dostała nowe podręczniki i plecak do szkoły i panicznie boi się, iż nie da sobie rady w nowym miejscu, a obok niej postać tytułowego Straszka, który jako personifikacja strachu stara się tłumaczyć, iż nie jest zły, ale sam ulega niejako swojej emocji, co w jednej ze scen zyskuje niezwykle plastyczną i pięknie działającą na wyobraźnię widzów sceniczną wizualizację zjawiska rosnącego strachu. Julkę gra Kinga Pieniężna, absolwentka Szkoły Aktorskiej Teatru Śląskiego, która całkiem zgrabnie mieści się w konwencji postaci małej dziewczynki, poprzez spontaniczne i energiczne ruchy, otwartość i bezpośredniość, ale równie dobrze, o ile nie lepiej, kreuje psychologiczny rys swojej postaci. Jest rzeczywiście w spektaklu kilka takich fragmentów kiedy mimika twarzy aktorki zdradza głęboki strach i przerażenie wyimaginowanymi sytuacjami. Podobny styl kreuje Bartosz Siwczyk jako Straszek, notabene absolwent tej samej szkoły aktorskiej. W jego ruchu, gestach i mimice twarzy widać i paraliżujący strach, ale też głęboką potrzebę bliskości i przyjaźni. Obsadzenie głównych ról uważam za bardzo udane. Nie gorsi są pozostali aktorzy, szczególnie Mateusz Drozdowski jako Smutny Tomek, powiedzieć, iż jego rola to personifikacja smutku, to stanowczo za mało. Postać wyraźnie wzorowana na kanonicznym Kłapouchym z „Kubusia Puchatka” nosi też w sobie cechy wyraźnie depresyjne. Gościnnie już w spektaklu występuje wieloletnia aktorka „Kubusia” Beata Orłowska i paradoksalnie wnosi najwięcej energii, bo też jej rola to organiczny odpowiednik złych ludzkich emocji, ale przedstawiony tak, by nie przerażać młodego widza.
9.09.2026. Kielce. Teatr Lalki i Aktora „Kubuś”. Spektakl „Straszek” / Fot. Ryszard Koziej – Radio Kielce
Mimo bardzo ważnego i trudnego tematu przedstawienie jest jednak lekkie i w wielu miejscach wręcz skrzy się dowcipem, na pewno nie znudzi młodych widzów, być może ich wzruszy, dorosłym zaś da dużo do myślenia. Polecam.
Ryszard Koziej

Idź do oryginalnego materiału