Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej przekroczyła pół miliona

obcas.pl 1 godzina temu

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej dla Fundacji Rak’n’Roll przekroczyła pół miliona złotych. Aktorka założyła ją po przedsądowym wezwaniu od Katarzyny Grocholi, a celowała w 50 tysięcy. W niedzielnej śniadaniówce TVN przyznała, iż chciała odwołać wizytę w studiu. Powód podała wprost.

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej przebiła pół miliona złotych

O sprawie zrobiło się głośno 3 września. Do aktorki trafiło wtedy przedsądowe wezwanie od pełnomocnika Katarzyny Grocholi, w którym pisarka domagała się przeprosin oraz 5 tysięcy złotych dla Fundacji Rak’n’Roll. Przelew poszedł tego samego dnia.

Na tym się nie skończyło. Jabłczyńska uruchomiła na pomagam.pl własną zbiórkę dla tej samej fundacji i w opisie nazwała ją uzupełnieniem zadośćuczynienia dla pisarki. Licznik ustawiła na 50 tysięcy złotych. Ten cel padł błyskawicznie.

W ciągu pierwszej doby na koncie zbiórki Jabłczyńskiej znalazła się ćwierć miliona złotych. W niedzielę w południe licznik pokazywał ponad 440 tysięcy od przeszło 15 tysięcy osób. W poniedziałek rano było to 486 045 złotych i 16 483 wspierających. Wieczorem padła granica pół miliona.

We wtorek 8 września strona zbiórki Jabłczyńskiej pokazywała już 532 623 złote i blisko 17,8 tysiąca wspierających. To ponad dziesięciokrotność pierwotnego celu.

Joanna Jabłczyńska chciała odwołać wizytę w Dzień Dobry TVN

Aktorka była gościem niedzielnego wydania śniadaniówki TVN. Rozmawiali z nią Dorota Wellmann oraz Marcin Prokop. Przyszła podziękować za wsparcie, ale od pierwszych minut nie ukrywała, w jakim jest stanie.

“Jestem bardzo szczera i powiem, iż chciałam odwołać dzisiejszą wizytę tutaj, bo jestem tak tym zmęczona, psychicznie, fizycznie”

– przyznała gwiazda serialu Na Wspólnej.

Podkreśliła, iż sprawa poszła w stronę, której zupełnie nie planowała.

“Nie nadaję się na takie historie i zupełnie nie to miałam na celu, żeby to rozhulać. Ale jak w to weszłam, to musiałam z tego wybrnąć”

– dodała.

Aktorka liczy na to, iż charytatywna akcja zamknie całą historię. Zwróciła też uwagę na dyskusję, którą sprawa rozpętała w sieci.

“Widzę też, jakie rozmowy zaczęliśmy. Zostałam wychowana w taki sposób, żeby siedzieć cicho, dziękować za to, co się ma i się nie wychylać się. Mam nadzieję, iż to się zmieni i ludzie będą potrafili walczyć o siebie i mówić prawdę”

– wyznała.

Fundacja Rak’n’Roll dziękuje za zbiórkę Joanny Jabłczyńskiej

Do akcji odniosła się także obdarowana organizacja. W sobotę wieczorem na jej instagramowym profilu pojawił się zrzut ekranu z licznikiem przekraczającym 420 tysięcy złotych. Podpis był krótki.

“Każda złotówka to dla nas moc do działania, by przez raka nikt nie musiał przechodzić sam. Dziękujemy”

– napisali przedstawiciele fundacji.

Głos zabrała też rzeczniczka fundacji Olga Myślińska. W rozmowie z Onetem nie kryła wdzięczności.

“Patrzymy trochę z niedowierzaniem, ale oczywiście z ogromną wdzięcznością dla wszystkich osób, które chcą wesprzeć naszych podopiecznych i z podziękowaniem w kierunku pani Joanny, iż nas wybrała”

– powiedziała.

Przypomnijmy, iż afera wybuchła pod koniec sierpnia. Jabłczyńska poinformowała wtedy, iż nie zagra Tosi w kontynuacji kultowej komedii z 2004 roku. Rolę dostała Agnieszka Żulewska, a do obsady wrócili Danuta Stenka i Artur Żmijewski.

Dorota Szelągowska, córka pisarki, nazwała aktorkę “złym człowiekiem”, a kilka dni później nagrała wideo z przeprosinami. Jabłczyńska pokazała prywatną korespondencję z pisarką.

źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału