Zbigniew Wodecki nie był doskonałym ojcem. W domu praktycznie go nie było
Zdjęcie: Zbigniew Wodecki w eleganckim garniturze i okularach spogląda w stronę obiektywu.
Zawsze gdy śpiewał "Lubię wracać tam, gdzie byłem", myślał o domu i czekającej w nim na niego żonie. Zbigniew Wodecki przez 47 lat szedł przez życie u boku Krystyny, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia, będąc 19-letnim skrzypkiem towarzyszącym w Piwnicy pod Baranami Ewie Demarczyk. "Jak ją zobaczyłem na widowni, to struna mi pękła" - wspominał.
















