Polsat odkrywa karty i potwierdza kolejne nazwiska sław, które zmierzą się na parkiecie "Tańca z gwiazdami" już wiosną. Jedną z uczestniczek zbliżającej się edycji show jest Paulina Gałązka. Aktorka znana jest z takich filmów jak "Dziewczyny z Dubaju", "To się nie dzieje" czy "Sami swoi. Początek". Można oglądać ją również na scenie, a na deskach teatrów występuje m.in. z Agatą Kuleszą. Ostatnio Gałązka postanowiła skorzystać z doświadczenia koleżanki w tanecznym show.
REKLAMA
Zobacz wideo Co zrobiła z pieniędzmi z programu?
Paulina Gałązka tańczy z Agatą Kuleszą. Poprosiła ją o wsparcie
Agata Kulesza na stałe zapisała się na kartach historii "Tańca z gwiazdami". Aktorka, która brała udział w ósmej edycji show w 2008 roku, przez wielu była nazywana objawieniem programu i wraz ze Stefano Terrazzino sięgnęła po Kryształową Kulę. Agata Kulesza i Paulina Gałązka grają dziś razem w spektaklu "To wiem na pewno", który pod koniec stycznia wystawiany był w Teatrze Muzycznym Gdyni. Gałązka przy okazji zdecydowała się poprosić Kuleszę o wsparcie i poćwiczenie z nią tanecznych kroków.
Na Instagramie uczestniczki "Tańca z gwiazdami" 29 stycznia pojawiło się zaskakujące nagranie. Widać na nim, jak Gałązka zwraca się do Kuleszy, która właśnie zawitała w tanecznej garderobie. - Agatka, zatańczysz ze mną cha-chę? - spytała koleżanki. - Paulina, ja już nie pamiętam. Nie... - odparła początkowo "zniechęcona" Kulesza. Aktorka gwałtownie jednak zmieniła zdanie i panie miały okazję przećwiczyć wspólnie układ na teatralnej scenie. "Moją partnerką w 'Tańcu z gwiazdami' jest Agata Kulesza. Najlepsza z najlepszych" - podpisała filmik Paulina Gałązka.
Agata Kulesza oddała samochód z "Tańca z gwiazdami". Tak wspomina tę decyzję
Nie tylko samo zwycięstwo Agaty Kuleszy w "Tańcu z gwiazdami" było szeroko komentowane w mediach. Aktorka zdecydowała się oddać na WOŚP wygrane w programie Porsche. Choć wiele osób uważało, iż był to z jej strony "ruch PR-owy", aktorka nie postrzegała tego w ogóle w taki sposób. Jak wspominała w rozmowie z Żurnalistą, uznała to za coś naturalnego.
- Liczba ludzi, którzy mnie po tym przytulili na ulicy albo którzy w jakiś sposób do mnie przez znajomych docierali i mówili, iż mają chore dzieci i chcieli mi podziękować, to było wzruszające - opowiadała. - Wiedziałam, iż babcia Stasia z emerytury odkłada pieniądze, żeby wysyłać SMS-y na mnie. Tyle ludzi wydawało pieniądze, żeby na mnie głosować, więc wydawało mi się, iż to jest naturalne, iż to powinno trafić do ludzi - dodała aktorka.









